Jan Rzepecki przed sądem. Finał pierwszego procesu WiN

3 lutego 1947 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił wyrok w pierwszym procesie Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

Był to jeden z najważniejszych powojennych procesów pokazowych, przeprowadzonych przez władze komunistyczne w przededniu sfałszowanych wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Głównym oskarżonym był pułkownik Jan Rzepecki, prezes I Zarządu Głównego WiN i jeden z najwyższych rangą oficerów Armii Krajowej, którzy po wojnie pozostali w kraju.

Obok Jana Rzepeckiego na ławie oskarżonych zasiedli m.in.: Jan Szczurek-Cergowski, Antoni Sanojca, Tadeusz Jachimek, Emilia Malessa, Henryk Żuk, Ludwik Muzyczka, Józef Rybicki, Kazimierz Leski, Marian Gołębiewski.

Czytaj też: Proces IV Zarządu WiN. Ostatni akt walki z niepodległościowym podziemiem był wyjątkowo okrutny

Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” powstało we wrześniu 1945 roku jako cywilna organizacja konspiracyjna, odwołująca się do tradycji Polskiego Państwa Podziemnego. Jej celem było dążenie do odzyskania pełnej niepodległości, obrona praw obywatelskich oraz przeciwdziałanie sowietyzacji Polski, głównie metodami politycznymi i informacyjnymi. Choć WiN formalnie rezygnował z walki zbrojnej, w realiach nasilonego terroru część struktur prowadziła działania samoobronne.

Dla władz komunistycznych WiN stanowił poważne zagrożenie. Organizacja skupiała dziesiątki tysięcy byłych żołnierzy podziemia, dysponowała rozbudowanym wywiadem i utrzymywała kontakty z emigracją. Jej istnienie podważało propagandowy obraz „ludowej demokracji”, dlatego od jesieni 1945 roku aparat bezpieczeństwa rozpoczął systematyczne aresztowania kierownictwa Zrzeszenia.

Proces I Zarządu Głównego WiN miał charakter starannie wyreżyserowanego spektaklu. W jego trakcie Rzepecki potępił własną działalność konspiracyjną oraz sens dalszego oporu, uznając go za szkodliwy w nowych realiach politycznych. Twierdził, że jego organizacja „uległa daleko idącej degeneracji”. Taka postawa, zgodna z jego osobistymi przekonaniami po wojnie, została wykorzystana propagandowo do kompromitacji całego podziemia niepodległościowego.

W trakcie śledztwa brutalnie bito jedynie Mariana Gołębiewskiego i Henryka Żuka, natomiast wobec pozostałych oskarżonych stosowano przede wszystkim głodzenie, wielogodzinne przesłuchania o różnych porach dnia i nocy, izolację oraz rozbudowane techniki presji psychicznej i manipulacji. Jak opisywał to potem kpt. Kazimierz Leski: „Przekonywali mnie, że to nieporozumienie, że siedzimy tu po przeciwnych stronach biurka, że oni przecież noszą takie same mundury, że są takimi samymi oficerami jak my. Że musimy razem odbudowywać kraj”.

3 lutego 1947 roku zapadły wyroki od kilku do kilkunastu lat więzienia. Wyjątkiem był kpt. Marian Gołębiewski, którego sąd skazał na karę śmierci, jednak wyrok ten nie został wykonany i został później zamieniony decyzją władz na wieloletnie więzienie. Z kolei Rzepeckiego skazano na osiem lat, jednak dwa dni później został ułaskawiony przez prezydenta Bolesława Bieruta. Podobne decyzje objęły część pozostałych skazanych. Proces spełnił jednak swoje polityczne zadanie: osłabił morale środowisk niepodległościowych i ułatwił władzom rozprawę z opozycją.

W kolejnych miesiącach i latach odbyły się następne procesy kierownictwa WiN, zakończone znacznie surowszymi wyrokami, w tym rzeczywistymi karami śmierci. Ostatecznie Zrzeszenie zostało rozbite, a jego przywódcy i szeregowi członkowie stali się jednymi z głównych ofiar stalinowskiego systemu represji w powojennej Polsce.

Czytaj też: Odnaleziono szczątki członków WiN?

Kresy.pl / Przystanek Historia

Tagi: , , ,
forma płatności