Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Według najczęściej przyjmowanej wersji 20 lipca 1797 roku w Reggio Emilia po raz pierwszy publicznie wykonano „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech”, znaną dziś jako „Mazurek Dąbrowskiego”.
Utwór powstał między 16 a 19 lipca 1797 roku, gdy do miasteczka przybyli polscy legioniści pod wodzą generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Towarzyszył im Józef Wybicki – polityk, prawnik, działacz niepodległościowy, który napisał tekst pieśni.
Pierwsze publiczne wykonanie utworu miało miejsce podczas uroczystości pożegnania legionistów opuszczających Reggio Emilia. Wykonawcą był prawdopodobnie sam autor tekstu, Józef Wybicki, być może z żołnierzami.
18 lipca 1944 roku oddziały 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Władysława Andersa wyzwoliły Ankonę – ważne portowe miasto nad Morzem Adriatyckim.
Był to kolejny wielki sukces Polaków, odniesiony zaledwie dwa miesiące po zwycięstwie pod Monte Cassino.
Zdobycie masywu Monte Cassino 18 maja 1944 roku doprowadziło do przełamania niemieckiej linii Gustawa i otworzyło aliantom drogę na Rzym. Po ciężkich walkach 2. Korpus został przeniesiony na adriatycki odcinek frontu, gdzie powierzono mu zadanie prowadzenia pościgu za wycofującymi się Niemcami oraz opanowania Ankony.
19 lipca 1974 roku o godz. 11:15 uruchomiono zegar na Wieży Zygmuntowskiej odbudowywanego Zamku Królewskiego w Warszawie. Wydarzenie oznaczało zakończenie pierwszego etapu rekonstrukcji gmachu – oddanie jego bryły w stanie surowym.
Zegar był pierwszym całkowicie ukończonym i działającym urządzeniem w powstającym z ruin Zamku.
Godzina uruchomienia nie była przypadkowa. Wskazówki poprzedniego zegara zatrzymały się na godz. 11:15 dnia 17 września 1939 roku, gdy Zamek znalazł się pod intensywnym niemieckim ostrzałem artyleryjskim i bombardowaniem. W płomieniach stanęły wówczas między innymi Wieża Zygmuntowska, Wieża Władysławowska, dach nad Salą Senatorską oraz skrzydło od strony Wisły. Uszkodzony zegar pozostawał nieruchomy aż do ostatecznego zniszczenia budowli.
18 lipca 1998 roku Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą nowy podział administracyjny Polski.
Reforma zastąpiła istniejące od 1975 roku 49 województw systemem opartym na 16 większych regionach oraz przywróciła zlikwidowane w okresie PRL powiaty.
Nowy podział stanowił drugi etap odbudowy samorządu terytorialnego po upadku komunizmu. Pierwsza reforma została przeprowadzona w 1990 roku i doprowadziła do utworzenia samorządowych gmin. Osiem lat później zdecydowano o wprowadzeniu dwóch kolejnych szczebli samorządu – powiatów i województw.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
18 lipca 1898 roku Maria Skłodowska-Curie i Piotr Curie ogłosili odkrycie nowego, silnie promieniotwórczego pierwiastka – polonu. Nazwa była hołdem dla ojczyzny uczonej, Polski, która pozostawała wówczas pod zaborami i nie istniała jako niepodległe państwo.
Tego dnia podczas posiedzenia Francuskiej Akademii Nauk przedstawiono pracę małżonków Curie poświęconą nowej substancji promieniotwórczej znajdującej się w blendzie smolistej. Autorzy zaznaczali jeszcze ostrożnie, że jeżeli istnienie nowego pierwiastka zostanie potwierdzone, powinien on otrzymać nazwę „polon”, od łacińskiego określenia Polski – Polonia.
Odkrycie było wynikiem kilkumiesięcznych badań prowadzonych przez Marię Skłodowską-Curie. Uczona zajmowała się zjawiskiem samorzutnego promieniowania, odkrytym w 1896 roku przez Henriego Becquerela podczas doświadczeń ze związkami uranu.
„Kilka słów o historii”, w całym tekście wywołało uśmiech delikatny u mnie i wbrew pozorom, nic złego nie mam na myśli.Przeczytałem całość, fotografie też zrobiły pozytywne wrażenie na mnie.
Sam uśmiech wynika z faktu, że gdy osobiście starając się promować wiedzę tu zawartą w innych miejscach bezmiaru internetowego, to zdarzają się odpowiedzi młodych ludzi z uwagą, że zbyt wiele do czytania.Ot znak czasów taki, choć przekonany jestem, że dla chcących nie istnieją żadne przeszkody.Fotografia z relacji z pana osobą daje radość z faktu istnienia jeszcze ludzi z wiedzą, chęcią i charyzmą.Takie części nas muszą być wyssane z mlekiem matki.
Sam monastyr naprawdę pięknie się prezentuje, swego czasu myślałem nad uczestnictwem w liturgii nabożeństwa kościoła prawosławnego, ponoć coś wyjątkowego, lecz katolikowi nie mającemu wiedzy o tym, jak się zachowywać w czasie całego nabożeństwa mnie zniechęca.Gdyby ktoś mógł wyrazić pogląd na tą kwestię byłbym wdzięczny.
Przyłączam się do pochwał Pana Lecha, ale muszę się upomnieć o jedną rzecz: o Autora 🙂 Tekst powinien być podpisany, co najmniej pseudonimem, jeśli nie ma Pan ochoty ujawniać swoich personaliów. Ewentualnie jeśli jest to przedruk wcześniej publikowanego gdzieś tekstu – prosimy o źródło 😉
Tekst bardzo ciekawy – gratuluję. Bywam w monasterze dość często. Poniżej podsyłam kilka oryginalnych „zdobyczy”. Klasztor zawsze wydawał się przyjazny dla wszelkich braci mniejszych, nieraz widywałem kopciuszka w samej cerkwi, i inne skrzydlatego stworzenia, o których zresztą bardzo ciekawie opowiadał brat Sergiusz, aż do tej wiosny, kiedy to wycięty został taki wielki olbrzym, drzewo zdrowe, nikomu nie zagrażające bo stojące na łąkach koło klasztoru, jakby „czerńcy” zapomnieli o słowach starca Amfilochiusza z góry Athos, który mówił, że: „kto nie kocha drzew, nie kocha Chrystusa”….
Dziękuję serdecznie za słowa uznania. Nie podpisałem się pod tekstem ze zwykłego roztargnienia, ale już się poprawiłem.
Pozdrawiam wszystkich gorąco
„Autor”
Naprawdzie ciekawe, może byc tak dawny jak ten nasz u Lwowe, jaki jesze z XIII wieku sie wywodzi)
Dziękuje