W nocy z 24 na 25 stycznia 1945 roku wysadzono Wilczy Szaniec pod Kętrzynem, główną kwaterę dowodzenia Adolfa Hitlera w czasie II wojny światowej.
Zniszczenia dokonali niemieccy saperzy tuż przed wkroczeniem Armii Czerwonej na teren Prus Wschodnich. Akcja nie została przeprowadzona w pełni, co do dziś widoczne jest w postaci zachowanych ruin masywnych schronów żelbetowych.
Wilczy Szaniec powstał w latach 1940–1941 w lasach w pobliżu wsi Gierłoż, około ośmiu kilometrów na wschód od Kętrzyna. – Centralnym niemieckim ośrodkiem dowodzenia w czasie II wojny światowej była Kwatera Główna fuehrera Adolfa Hitlera. Do 1941 roku nie miała ona swojej stałej siedziby – wyjaśniał PAP Daniel Chraniuk, historyk. – Sytuacja uległa zmianie, kiedy III Rzesza rozpoczęła przygotowania do wojny ze Związkiem Radzieckim. Wówczas jesienią 1940 roku zapadła decyzja o budowie stałej siedziby.
Kompleks zaprojektowano jako stałą siedzibę Kwatery Głównej Führera oraz Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych III Rzeszy. Składał się z ciężkich schronów przeciwlotniczych, lżejszych bunkrów, baraków mieszkalnych i zaplecza technicznego, a całość zajmowała powierzchnię około 250 hektarów. Teren był podzielony na trzy strefy bezpieczeństwa i otoczony zasiekami oraz polami minowymi.
Czytaj też: Gwałty, rabunki i zniszczenia. Wkroczenie Armii Czerwonej do Olsztyna
Od czerwca 1941 roku Wilczy Szaniec stał się głównym ośrodkiem decyzyjnym III Rzeszy. Przebywał tam Adolf Hitler wraz z najwyższymi dowódcami Wehrmachtu, funkcjonariuszami SS oraz zapleczem administracyjnym i technicznym. Stała załoga Wilczego Szańca liczyła około 2,1–2,2 tysiąca osób.
To w tym miejscu zapadały kluczowe decyzje dotyczące wojny na Wschodzie, w tym plan blokady Leningradu, działań przeciwko Moskwie oraz rozkazy dotyczące powstańczej Warszawy. – Hitler wydał [tu] rozkaz całkowitego zniszczenia miasta i eksterminacji wszystkich mieszkańców. Do walki Niemcy skierowali specjalne jednostki SS, złożone m.in. z kryminalistów. W pierwszych dniach sierpnia wymordowały one ok. 50 000 mężczyzn, kobiet i dzieci. Po kapitulacji powstania Niemcy obrócili Warszawę w morze ruin. Mówiąc o tym miejscu trzeba zawsze pamiętać, że jest ono naznaczone cierpieniem i krwią setek tysięcy ludzi – wyjaśnia Daniel Chraniuk.
20 lipca 1944 roku na terenie Wilczego Szańca doszło do nieudanego zamachu na życie Hitlera, przeprowadzonego przez Clausa von Stauffenberga. Eksplozja zabiła kilku oficerów, jednak przywódca III Rzeszy przeżył, a po zamachu nastąpiła fala represji i czystek w niemieckiej armii.
Jesienią 1944 roku, wraz ze zbliżaniem się Armii Czerwonej do granic Prus Wschodnich, znaczenie kwatery wygasło. Hitler opuścił Wilczy Szaniec 20 listopada 1944 roku. Na rozkaz feldmarszałka Wilhelma Keitla podjęto decyzję o jego zniszczeniu, aby uniemożliwić wykorzystanie obiektu przez stronę radziecką. Brak czasu i niewystarczająca ilość materiałów wybuchowych sprawiły jednak, że wiele schronów jedynie popękało lub zostało częściowo rozerwanych. – Było to duże przedsięwzięcie, któremu niemieccy saperzy z braku czasu i odpowiedniej ilości materiałów wybuchowych nie sprostali. Efekty ich działań możemy oglądać współcześnie – podsumowuje Chraniuk.
Obecnie teren dawnej kwatery stanowi zachowany w formie trwałej ruiny kompleks historyczny i miejsce pamięci. Pozostałości schronów są udostępnione do zwiedzania i przypominają o roli, jaką Wilczy Szaniec odegrał w systemie dowodzenia III Rzeszy.
Czytaj też: To nie był „ratunek miasta”. Gdy Armia Czerwona wkroczyła do Krakowa
Kresy.pl / PAP






