5 maja 1945 roku żołnierze Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych przeprowadzili jedną z najważniejszych akcji bojowych w swojej historii. W zachodnich Czechach, w Holiszowie — niemieckim Holleischen — zaatakowali i wyzwolili niemiecki obóz koncentracyjny dla kobiet, będący podobozem KL Flossenbürg, ratując życie setkom więźniarek.
Oddział NSZ znajdował się wówczas w rejonie Pilzna, dokąd dotarł po wielotygodniowym marszu z Kielecczyzny na Zachód.
Brygada próbowała przedostać się do wojsk amerykańskich, unikając wejścia w ręce Armii Czerwonej i NKWD. W kontakcie z nadciągającymi oddziałami amerykańskimi uzgodniono akcję przeciw niemieckiemu obozowi. Według relacji i ustaleń powojennych załoga miała przygotowywać likwidację więźniarek. Szczególnie zagrożone były Żydówki, przetrzymywane w osobnych barakach, które Niemcy mieli wysadzić lub spalić.
Atak rozpoczął się 5 maja. Polacy uderzyli zdecydowanie, zaskakując esesmanów. Po krótkiej walce załoga obozu skapitulowała. Żołnierze Brygady otworzyli bramy i baraki, uwalniając około 700 kobiet różnych narodowości: Polek, Francuzek, Czeszek, Rumunek i Żydówek.
„Czy jeśli przeżyję, ktoś mi kiedyś uwierzy, że wyzwalałem niemiecki obóz koncentracyjny?” — zastanawiali się żołnierze. Udało im się. Wśród ocalonych było 167 Polek oraz ponad 200 Żydówek. Do niewoli wzięto około 200 esesmanów i 15 strażniczek. Po stronie polskiej rannych zostało dwóch żołnierzy.
„Chciałem wejść, ale makabryczny widok zatrzymał mnie na progu” – relacjonował tamte wydarzenia płk Antoni Dąbrowski-Szacki „Bohun”, dowódca Brygady Świętokrzyskiej, który po walce oglądał zdobyty obóz. „Z mroków budynku wydostawał się potworny odór rozkładających się trupów. Z tych czeluści na światło dzienne wypełzały pozostałe przy życiu kobiety”.
Wyzwolenie Holiszowa było wydarzeniem wyjątkowym. Był to jedyny znany przypadek wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego przez zwartą formację polskiego podziemia niepodległościowego. Nie oznacza to, że był to jedyny obóz wyzwolony przez Polaków: 12 kwietnia 1945 roku żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka wyzwolili Oberlangen, ale był to niemiecki obóz jeniecki Stalag VI C, nie obóz koncentracyjny.
Brygada Świętokrzyska była największą formacją zbrojną Narodowych Sił Zbrojnych. Powstała 11 sierpnia 1944 roku w majątku Lasocin na Kielecczyźnie, a jej dowódcą został kpt. Antoni Dąbrowski-Szacki „Bohun”, późniejszy pułkownik. W odróżnieniu od części konspiracji podporządkowanej Armii Krajowej, Brygada prowadziła własną linię wojskową, uznając za wrogów zarówno Niemców, jak i komunistów podporządkowanych Moskwie.
Na Kielecczyźnie Brygada prowadziła ograniczone działania przeciwko Niemcom: samoobronę, ochronę ludności przed represjami, zdobywanie broni oraz potyczki z żandarmerią, Wehrmachtem i formacjami kolaboracyjnymi. Jednocześnie zwalczała Armię Ludową, struktury PPR i sowieckie grupy dywersyjno-wywiadowcze, traktując je jako narzędzie przyszłej okupacji sowieckiej. Do jej największych akcji należało m.in. rozbicie zgrupowania AL pod Rząbcem jesienią 1944 roku.
W styczniu 1945 roku, wobec sowieckiej ofensywy, dowództwo Brygady zdecydowało się na marsz na Zachód. Aby ocalić oddział, zawarto lokalne, taktyczne porozumienia z Niemcami, umożliwiające przejście przez ich linie. Była to decyzja dramatyczna i do dziś dyskutowana, ale jej celem było uniknięcie rozbicia przez Sowietów oraz dotarcie do aliantów zachodnich. W maju 1945 roku Brygada znalazła się przy Amerykanach, a jej najbardziej znanym czynem stało się wyzwolenie obozu w Holiszowie.
Czytaj też: W Brygadzie Świętokrzyskiej [wspomnienia Ryszarda Zielonki]
Kresy.pl / IPN













