1 września 1939 roku Słowacja napadła na Polskę. Kwadrans po Wehrmachcie

We wrześniu 1939 roku Polska padła ofiarą agresji nie tylko ze strony Niemiec i Związku Radzieckiego, ale także – co dziś pamięta się znacznie rzadziej – ze strony sojuszniczej wobec III Rzeszy Słowacji.

Kraj ten, powołany do życia 14 marca 1939 roku pod przywództwem księdza Jozefa Tisy, był w istocie państwem satelickim Niemiec. Polska, wówczas jeszcze licząc na dobrosąsiedzkie relacje, uznała słowacką niepodległość już następnego dnia po jej ogłoszeniu. Szybko jednak okazało się, że rząd w Bratysławie związał swój los z Hitlerem.

Latem 1939 roku Słowacy intensywnie przygotowywali się do udziału w agresji na Polskę. Modernizowano drogi prowadzące ku granicy, gromadzono informacje wywiadowcze o polskich jednostkach, udostępniano Niemcom linie kolejowe i lotniska. To z nich potem startowały samoloty zrzucające bomby m.in. na Kraków i Warszawę. Antypolska propaganda stawała się coraz ostrzejsza – szczególnie aktywni byli minister propagandy Aleksander Mach i jego paramilitarna Hlinkova Garda.

1 września 1939 roku, kwadrans po Wehrmachcie, Armia „Bernolak” uderzyła na południową Polskę. W ataku uczestniczyły trzy dywizje: „Janosik”, „Škultéty” i „Rázus”. Słowackie siły liczyły ok. 50 tys. żołnierzy.

Walki toczyły się m.in. w rejonie Zakopanego, Nowego Targu, Krynicy czy Muszyny. Choć działania słowackie nie miały strategicznego znaczenia, na poziomie lokalnym wzmocniły niemiecką ofensywę. Słowacy zajęli m.in. Czorsztyn i Tylicz. Straty wyniosły około 30 poległych, za to do niewoli trafiło ponad 1300 Polaków.

Czytaj też: Dziewięć słów po polsku, które dały Hitlerowi pretekst do wojny

„Jesteśmy dumni, że przyjaźń słowacko-niemiecką mogliśmy przypieczętować walką i krwią Słowaków” – stwierdził słowacki minister propagandy Aleksander Mach w przemówieniu wygłoszonym 4 października 1939 roku.

W nagrodę za udział w napaści Niemcy przekazali Słowacji 770 km kwadratowych polskiego terytorium – 26 wsi Spiszu i Orawy, zamieszkanych przez ponad 34 tys. osób. Rozpoczęła się brutalna słowakizacja: usuwano polskich księży i nauczycieli, zamykano szkoły, palono polskie książki. Represjom towarzyszyła demonstracyjna profanacja symboli narodowych, jak choćby symboliczny „pogrzeb Polski” w Jurgowie.

Okupacja słowacka była mniej krwawa niż niemiecka, ale równie konsekwentnie zmierzała do wykorzenienia polskości. Współpracując z gestapo i niemiecką strażą graniczną, Słowacy zwalczali polskie podziemie i kurierów. Na zajętych terenach dotknęły ludność także antyżydowskie ustawy i deportacje.

Choć po 1945 roku Słowacja wróciła w granice Czechosłowacji, jeszcze długo utrzymywały się napięcia i incydenty antypolskie. Ostateczne przywrócenie granicy sprzed wojny nastąpiło dopiero w lipcu 1945 roku. Historia udziału Słowacji w agresji na Polskę przypomina, że we wrześniu 1939 roku. nasz kraj stanął do walki nie tylko z Hitlerem i Stalinem, ale także z południowym sąsiadem, który w imię sojuszu z III Rzeszą wybrał rolę agresora.

Kresy.pl / IPN / Przystanek Historia

Czytaj też: Nie wiedzieli, że Hitler przesunął datę ataku na Polskę. Incydent jabłonkowski

Tagi: , , , ,
forma płatności