Prezydent Chin Xi Jinping obiecał w sobotę współpracę z nową amerykańską administracją – przekazała agencja prasowa Reuters.
Podczas ostatniej rozmowy z ustępującym prezydentem Joe Bidenem na temat konfliktów od cyberprzestępczości, handlu, Tajwanu, Morza Południowochińskiego i Rosji, prezydent Chin Xi Jinping obiecał w sobotę współpracę z nową administracją USA Donalda Trumpa
Biden spotkał się z Xi na około dwie godziny w hotelu, w którym zatrzymał się chiński przywódca, na marginesie forum Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku w Limie w Peru, na ich pierwszych rozmowach od siedmiu miesięcy.
„Cel Chin, jakim jest stabilna, zdrowa i zrównoważona relacja Chiny-USA, pozostaje niezmienny” – powiedział Xi podczas spotkania z Bidenem, uznając „wzloty i upadki” między krajami.
„Chiny są gotowe współpracować z nową administracją USA w celu utrzymania komunikacji, rozszerzenia współpracy i zarządzania różnicami”. Biden powiedział Xi, że obaj przywódcy nie zawsze się zgadzali, ale ich dyskusje były „szczere” i „otwarte”.
Prezydent-elekt obiecał przyjąć 60% cła na import chińskich towarów do USA jako część pakietu środków handlowych „America First”. Pekin sprzeciwia się tym krokom.
Zobacz też: FAZ: Chiny dostarczyły Rosji broń do wykorzystania na Ukrainie. UE rozważa sankcje
Biden i Xi zgodzili się, że to ludzie, a nie sztuczna inteligencja, powinni podejmować decyzje dotyczące użycia broni jądrowej. Prezydenci USA i Chin rozmawiali również o Korei Północnej, której pogłębiające się więzi z Rosją i rozmieszczenie wojsk w wojnie z Ukrainą wzbudziły obawy w Waszyngtonie, Pekinie i stolicach europejskich.
„Prezydent Biden zwrócił uwagę, że publicznie ogłoszone stanowisko (Chińskiej Republiki Ludowej) w odniesieniu do wojny na Ukrainie jest takie, że nie powinno być żadnej eskalacji, żadnego rozszerzania konfliktu, a wprowadzenie wojsk (Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej) jest z tym sprzeczne” — powiedział Sullivan.
„Podkreślił również, że ChRL ma wpływy i możliwości i powinna je wykorzystać, aby spróbować zapobiec dalszej eskalacji lub dalszej ekspansji konfliktu poprzez wprowadzenie jeszcze większej liczby sił KRLD”.
Kresy.pl/Reuters































