Szanujemy decyzję narodu amerykańskiego – oświadczył minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Podziękował obojgu kandydatom w amerykańskich wyborach prezydenckich. Wyraził opinię o “słuszności polskiej polityki zagranicznej”.
W Stanach Zjednoczonych trwa liczenie głosów. W USA głosujący wybierają elektorów, a następnie ci – zgodnie z wolą wyborców – głosują na kandydata, który wygrał wybory stanowe. Aby wygrać, potrzeba 270 głosów. Najnowsze dane wskazują, że Donald Trump otrzymał już 277 głosów elektorskich, a Kamala Harris – 224. Oznacza to, że niemal na pewno 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych zostanie kandydat Republikanów.
“Naród amerykański podjął decyzję, którą szanujemy. Potwierdziła się słuszność polskiej polityki zagranicznej, polegająca na utrzymywaniu kontaktów politycznych zarówno z Demokratami, jak i z Republikanami” – oświadczył szef MSZ Radosław Sikorski podczas środowego briefingu.
Szef dyplomacji podziękował obojgu kandydatom za ciepłe słowa o Polsce i potwierdzanie sojuszu pomiędzy Polską a USA.
Czytaj: “Dla dobra narodu amerykańskiego i polskiego”. Duda i Tusk gratulują Trumpowi
Sikorski podkreślił, że utrzymuje kontakt z najwyższymi przedstawicielami ds. bezpieczeństwa w obozie Donalda Trumpa.
Polityk wyraził opinię, że Europa “musi pilnie wziąć większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo”. “Wydatkami na obronność i decyzjami w sprawie polityki migracyjnej Polska robi to, co sojusznicy dopiero zaczną robić. Z odzyskaną wiarygodnością w Unii Europejskiej i dobrymi stosunkami ze Stanami Zjednoczonymi Polska będzie liderem procesu zwiększania odporności UE” – oświadczył.
“Wiatr historii wieje jeszcze mocniej. Przywództwo Polski stanie na wysokości zadania” – powiedział.
Zobacz: Tusk pisze do Republikanów: Reagan by się wstydził
wnp.pl / Kresy.pl































