Prawie 80% Demokratów w Stanach Zjednoczonych zaakceptowałoby wybór wiceprezydent Kamali Harris na kandydatkę na prezydenta, gdyby urzędujący prezydent Joe Biden zdecydował się nie kandydować.

Jak poinformował portal The Hill, powołując się na sondaż Economist/YouGov opublikowany 18 lipca, prawie 80% Demokratów w Stanach Zjednoczonych zaakceptowałoby wybór wiceprezydent Kamali Harris na kandydatkę na prezydenta, gdyby urzędujący prezydent Joe Biden zdecydował się nie kandydować.

Badanie wykazało, że 79% poparłoby kandydaturę Harrisa na kandydata Demokratów, gdyby Joe Biden zdecydował się nie kandydować.

28% uważa, że ​​Harris ma większe szanse na pokonanie Donalda Trumpa niż Biden. 32% uważa, że ​​ich szanse są równe, a 24% uważa, że ​​jej szanse na wygraną są mniejsze niż Biden.

45% ankietowanych Demokratów uważa, że ​​Biden powinien wycofać swoją kandydaturę, aby wystartować inny kandydat z Partii Demokratycznej, natomiast 41% jest przeciwnego zdania.

Wśród zwolenników wycofania kandydatury Bidena 68% twierdzi, że wynika to z wątpliwości co do jego zdrowia i funkcji poznawczych ze względu na sędziwy wiek, a 23% – wątpliwości co do jego szans na pokonanie Trumpa.

Badanie przeprowadzono wśród 1582 osób w dniach 13-16 lipca, z marginesem błędu na poziomie 3,1 punktu procentowego.

Przypomnijmy, Adam Schiff – członek Izby Reprezentantów z Kaliforni, który zamierza ubiegać się o miejsce w krajowym Senacie – wezwał prezydenta Joe Bidena do wycofania się z wyborów prezydenckich.

Schiff powiedział, że Biden „był jednym z najbardziej znaczących prezydentów w historii naszego narodu” i mógłby „zabezpieczyć dziedzictwo swojego przywództwa”, umożliwiając Partii Demokratycznej poparcie innego kandydata, zacytowało w środę BBC. „Nasz naród znalazł się na rozdrożu. Druga prezydentura Trumpa podkopie same podstawy naszej demokracji i mam poważne obawy, czy prezydentowi uda się pokonać Donalda Trumpa w listopadzie” – dodał Schiff, motywując swoje wystąpienie przeciw obecnemu prezydentowi.

Oświadczenie Schiffa następuje wkrótce po ogłoszeniu przez Narodowy Komitet Demokratów planów zorganizowania na początku sierpnia wirtualnego głosowania imiennego w celu formalnego wyboru kandydata partii w listopadowych wyborach prezydenckich. Kandydaci na prezydenta zazwyczaj otrzymują formalną nominację osobiście, podczas konwencji swojej partii, która rozpoczyna się, w przypadku Partii Demokratycznej 19 sierpnia w Chicago. Jednak tym razem partia przyspieszyła proces, aby dotrzymać terminu certyfikacji kandydatów wyznaczonego w stanie Ohio na 7 sierpnia.

Komentatorzy polityczni, a nawet niektórzy politycy Partii Demokratycznej wyrażali w ostatnich dniach obawy co do zdolności Bidena do sprawowania najwyższego urzędu przez drugą kadencję po jego katastrofalnym występie w debacie przeciwko Trumpowi pod koniec ubiegłego miesiąca. Demokratyczny prezydent wydawał się podczas debaty wyczerpany, mówił niewyraźnie, tracił wątek, patrzył się pustym wzrokiem, co wywołało pytania o jego zdrowie i kondycję fizyczną oraz intelektualną.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Od tego czasu doszło do kolejnych wpadek, kiedy to Biden przestawił stojącego obok niego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jako Władimira Putina. Pomylił się również mówiąc o swojej wiceprezydent a wymieniając nazwisko swojego rywala, Donalda Trumpa.

Biden obstaje jednak przy swoim starcie wyborczym, czemu dał wyraz w liście otwartym do działaczy i sympatyków Partii Demokratycznej.

Czytaj także: Sondaż: Trump wyprzedza Bidena w pięciu kluczowych stanach

Kresy.pl/The Hill

Tagi: , ,
forma płatności