Samoloty sił rządowych Birmy zrzuciły bomby na uczestników koncertu zorganizowanego przez separatystów.

Dwa samoloty sił rządowych Mjanmy (Birmy) zaatakowały w niedzielę wieczorem świąteczne zgromadzenie organizowane przez Organizację Niepodległości Kaczinu dążącą do secesji północnego regionu tego azjatyckiego państwa. Gdy zrzucały bomby w czasie zgromadzenia separatystów w Hpakan trwał koncert inicjujący trzydniowe obchody rocznicy założenia organizacji. Na koncercie było zgromadzonych wielu cywilów, ale też oficerów Armii Niepodległości Kaczinu (KIA).

Według raportu organizacji praw człowieka w ataku zginęło około 80 osób, spośród 300-500 zgromadzonych. Około 100 zostało rannych. Wśród zabitych są zarówno bojownicy separatystycznej organizacji zbrojnej jak i cywile, w tym wokalista i muzyk dającego koncert zespołu.

Relacjonująca incydent telewizja Al Jazeera twierdzi, że na brak niezależnych źródeł dla oceny całego zdarzenia i konieczności opierania się na przekazie skonfliktowanych stron.

Korespondentka Channel News Asia zamieściła na Twitterze wykonane prawdopodobnie przez separatystów, które ma przedstawiać miejsce bombardowania.

 

Media sympatyzujące z rebeliantami twierdzą, że armia zablokowała pomoc medyczną dla rannych w nalocie. Amnesty International oskarżyła birmańskich wojskowych o atakowanie cywilów. Ci ostatni twierdzą natomiast, że zaatakowane miejsce było bazą 9. Brygady KIA.

Od zamachu stanu z 2021 r. pełną kontrolę nad Mjanmą sprawują miejscowi wojskowi. Zwalczają oni opozycję demokratyczną, ale na prowincji funkcjonują również zbrojne organizacje separatystyczne.

aljazeera.com/kresy.pl

 

forma płatności