Co najmniej 43 osoby zatrzymała belgijska policja po sobotnich zamieszkach w Anderlechcie.
Jak podaje portal Politico, do zamieszek doszło w związku ze śmiercią 19-latka, który uciekał skuterem przed policją. W piątek w nocy brukselska policja próbowała zatrzymać młodego mężczyznę do kontroli. Ten rzucił się do ucieczki i zginął uderzając w inny policyjny samochód. Jak podano, zmarły miał na imię Adil. Po jego śmierci pojawiły się wezwania do protestów pomimo zakazu zgromadzeń obowiązującego z powodu epidemii koronawirusa.
Zamieszki wybuchły w sobotę po południu w mieście Anderlecht należącym do aglomeracji brukselskiej. Grupy młodych ludzi rzucały kamieniami i kawałkami szkła w policjantów. W pewnym momencie jeden z uczestników zamieszek oddał trzy strzały w powietrze z pistoletu skradzionego funkcjonariuszom.
#Belgium: Riots in #Anderlecht after a 19 year old was killed in a police chase Friday evening #Brussels pic.twitter.com/Dnwdc4ObuQ
— Lucas Webber (@LucasADWebber) April 11, 2020
Według burmistrza Anderlechtu około godziny 20. w sobotę sytuacja była już “pod kontrolą”, ale około godziny 22. doszło do kolejnej eskalacji przemocy. Kamieniami obrzucono komisariat policji, ale policja szybko spacyfikowała napastników.
[Émeutes à #Anderlecht]
La police utilise des lances à eau pour disperser les émeutiers. pic.twitter.com/rQdxyWhZzF— Infos Bruxelles?? (@Bruxelles_City) April 11, 2020
Rodzina zabitego nastolatka wezwała do zachowania spokoju i zapewniła, że nie stała za wezwaniami do protestów.
Jak poinformował rzecznik prokuratury w Brukseli, w sprawie śmierci Adila wszczęto śledztwo.
W związku z zamieszkami zatrzymano co najmniej 43 osoby.
CZYTAJ TAKŻE: Zamieszki w Brukseli po awansie Maroka do mundialu [+VIDEO]
Kresy.pl / Politico
































