Były “ludowy mer” miasta Gorłówka położonego w nieuznawanej Donieckiej Republice Ludowej (DRL) okazał się funkcjonariuszem ukraińskiego wywiadu – tak wynika z reportażu, który w niedzielę ukazał się w ukraińskiej telewizji TSN.
Przed pięciu laty Eduard Matiucha przez pewien czas był szefem władz Gorłówki z ramienia separatystów. Jak twierdzą ukraińskie media odszedł z tej posady na skutek konfliktu z bojownikami, ale później został pierwszym sekretarzem komitetu miejskiego Komunistycznej Partii DRL. Wszystko to miał wykonywać jako agent ukraińskiego wywiadu wojskowego.
“Matiucha powiedział, że zbierał informacje o zbrodniach Rosji oraz nawiązywał kontakty z rosyjskimi komunistami. Według jego słów nieuznawane rosyjskie enklawy (Abchazja, Północna Osetia, Naddniestrze, DRL i ŁRL) są koordynowane przez Kreml poprzez KPFR [Komunistyczną Partię Federacji Rosyjskiej], w partii jest nawet człowiek za to odpowiedzialny – deputowany Tajsan Kazbek Kuczukowicz” – pisze portal Zaxid.net powołując się na słowa Matiuchy.
Ukraiński agent miał także zbierać informacje o rosyjskich konwojach z “pomocą humanitarną”, w skład których miały wchodzić samochody z gotówką dla donbaskich republik.
Według Matiuchy Moskwa ma “plan B” wobec Donbasu – jeśli Kijów nie pójdzie na ustępstwa w sprawie porozumień mińskich oraz szczególnego statusu Donbasu, w DRL i ŁRL może dojść do referendum w sprawie przyłączenia republik do Rosji. Kreml ma również rozważać utworzenie tzw. Noworosji po zajęciu Charkowa i Odessy.
TSN twierdzi, że żona Matiuchy nie wiedziała o misji męża i przez 5 lat mieszkała w Kijowie ze świadomością, że mąż opuścił ją i Ukrainę. Teraz Matiucha wrócił na tereny kontrolowane przez rząd w Kijowie i spotkał się z żoną. W materiale TSN nie podano, dlaczego ukraiński agent zakończył swoją misję.
CZYTAJ TAKŻE: Ostrzał Gorłówki. Separatyści obwiniają ukraińską armię i lokalnych dywersantów
Kresy.pl / zaxid.net / tsn.ua































