Podczas programu „Gość Radia ZET” minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak przekonywał, że nie martwi się o ewentualne działania inwigilacyjne prowadzone przez sojuszników z NATO wobec Polski. Wypowiedź padła w kontekście niedawno ujawnionych informacji o podsłuchiwaniu Baracka Obamy przez niemieckie służby.

Pytanie zadane Tomaszowi Siemoniakowi przez Bogdana Rymanowskiego dotyczyło informacji ujawnionej przez niemiecki tygodnik „Die Zeit”, według której Federalna Służba Wywiadowcza Niemiec przez lata podsłuchiwała Baracka Obamę w czasie, gdy pełnił on funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z tymi doniesieniami, inwigilacja miała obejmować także rozmowy prowadzone na pokładzie samolotu Air Force One i była prowadzona bez wiedzy wczesnej kanclerz Angeli Merkel. Sprawa ta stała się punktem odniesienia w dyskusji o granicach współpracy wywiadowczej między państwami sojuszniczymi.

Rymanowski zapytał, czy polski kontrwywiad bierze pod uwagę możliwość prowadzenia działań operacyjnych przeciwko Polsce przez sojuszników z NATO oraz czy posiada wiedzę o takich przypadkach. Tomasz Siemoniak odpowiedział, że „Sojusznicy z zasady nie działają przeciwko sobie i nie prowadzą żadnej działalności operacyjnej przeciwko sobie”.

Prowadzący zwrócił uwagę, że w przeszłości wielokrotnie pojawiały się informacje świadczące o naruszaniu tych zasad, jednak minister trwał przy swoim stanowisku, że zasady współpracy sojuszniczej opierają się na zaufaniu i że ewentualne naruszenia nie są oficjalnie komunikowane.

W dalszej części rozmowy Bogdan Rymanowski zapytał wprost, czy można powiedzieć, że Niemcy podsłuchują Polskę, a Polska Niemcy. Tomasz Siemoniak odparł, że nie sformułuje takiego stwierdzenia, po czym dodał: „Po co miałby mnie sojuszniczy minister koordynator inwigilować, jak może mnie po prostu zapytać i ja mu wszystko powiem i tak samo on mi powie” — powiedział Siemoniak.

Minister zaznaczył jednocześnie, że współpraca służb opiera się na bezpośrednich kontaktach i tzw. białym wywiadzie, a prowadzenie działań operacyjnych przeciwko sojusznikom byłoby nieracjonalne i podważałoby zaufanie w relacjach międzynarodowych. Dopytywany przez prowadzącego doprecyzował, że nie oznacza to przekazywania wszystkich informacji „jak na spowiedzi”.

Może Cię zainteresować: Izraelczycy szpiegują amerykańskich żołnierzy

Tagi: , , , , ,
forma płatności