Blokada naszych postów na Facebooku kosztowała nas utratę połowy ruchu. Jeśli wciąż nie wyceniłeś naszej pracy, zrób to koniecznie w tym miesiącu. Dziś potrzebujemy Cię bardziej niż kiedykolwiek.
Mimo, iż w maju nie udało nam się zebrać zakładanej kwoty 17 tys. PLN, efekt naszej zeszłomiesięcznej zbiórki jest bez wątpienia dużym sukcesem. W minionym miesiącu nasi Czytelnicy wycenili naszą pracę na 15 tys. PLN. Wraz z wpływami z reklam (4 tys. PLN) pozwoliło nam to zabezpieczyć wszystkie potrzeby portalu i jeszcze odłożyć dwa tysiące na gorsze dni. Niestety, wygląda na to, że te dni właśnie się dla nas zaczęły. Stan czerwcowej zbiórki do dnia dzisiejszego (10 czerwca) wynosi 5 tys. PLN. To niepokojąco mało w porównaniu do poprzednich miesięcy. Dodatkowo, wpływy z reklam spadły o ponad jedną czwartą. Jeżeli w czerwcu nie zbierzemy 13 tys. PLN, będzie to oznaczać, że nasz budżet znowu się nie domyka.
Atak Facebooka na nasze medium wyrządza już realne szkody. Nowy pracownik portalu, którego zatrudniliśmy w maju, odszedł od nas po dwóch tygodniach okresu próbnego. W obecnej sytuacji nie zdecydujemy się na zatrudnienie nikogo na jego miejsce. Na taki krok przyjdzie czas najwcześniej na początku lipca. Będzie to oczywiście zależało od kondycji finansowej portalu.
Jak Facebook cenzuruje nasze treści. Opis działań krok po kroku
W wieczór wyborczy 26 maja, około godziny 20.00, nasza strona na Facebooku została bez żadnego ostrzeżenia zablokowana. Nie podano żadnego uzasadnienia tej decyzji. Pozwolono nam się jednak odwołać, z czego skorzystaliśmy. Po naszym odwołaniu publikacja strony została przywrócona. Blokada trwała około dwóch godzin. Do dziś nie poinformowano nas, co było przyczyną tego incydentu.
Kilka dni po tym zdarzeniu, 29 maja, ok. godziny 10:00, Facebook zastosował względem nas tzw. “shadow banning”, obcinając niemal do zera zasięgi naszych postów. Działanie to nie było poprzedzone żadnym ostrzeżeniem, nie przesłano nam żadnego uzasadnienia i nie pozwolono nam się w żaden sposób odwołać. Skorzystaliśmy jednak z możliwości odwołania, jaką daje formularz znajdujący się na stronie obywatele.gov.pl.
Po niemal dokładnie 6 dniach blokada została częściowo zdjęta, a nasze posty zaczęły być wyświetlane liczbie użytkowników około czterokrotnie mniejszej niż miało to miejsce przed obcięciem zasięgów. Przed zbanowaniem nasze posty trafiały jednorazowo do ok 10 tys. naszych Fanów, często przekraczając tę liczbę, obecnie tylko w nielicznych przypadkach docierają do 5 tys. Fanów, najczęściej nie przekraczając 2 tys. Nasz fanpage gromadzi prawie 100 tys. Użytkowników.
Do dziś nie podano nam żadnych powodów ocenzurowania naszych postów. Facebook nie wskazał żadnego materiału, który w jakikolwiek sposób mógłby łamać ich regulamin. Wiemy, że tego nie zrobią, gdyż takich materiałów po prostu nie ma.
W związku z zaistniałą sytuacją, podejrzewamy, że Facebook od dawna obcina zasięgi naszych postów, stosując względem nas ideologicznie motywowaną cenzurę. Wcześniej tłumaczyliśmy sobie radykalne zmniejszanie zasięgów działaniami mającymi na celu zmuszenie wydawców do płacenia za promowanie postów. Obecnie jesteśmy skłonni przyznać, że oprócz tych działań, Facebook od lat stosuje względem naszego medium cenzurę prewencyjną.
Zobacz także: Bez Ciebie nie przetrwamy ataku Facebooka. Oto 8 rzeczy, które możesz dla nas zrobić
Kresy.pl


