Były prezydent Rumunii Ion Iliescu oraz dwóch innych byłych przedstawicieli rumuńskich władz zostało w poniedziałek oskarżonych przez rumuńską prokuraturę o dokonanie zbrodni przeciw ludzkości podczas antykomunistycznej rewolucji w 1989 roku. – pisze agencja Reutera.
Zdaniem rumuńskiej prokuratury tak zwana rewolucja w 1989 roku, w wyniku której obalono rządzącego Rumunią od 1967 roku Nicolae Ceaesescu, była w rzeczywistości zamachem stanu, a grupa przejmująca władzę celowo użyła sił bezpieczeństwa oraz armii w celu spowodowania “ogólnej psychozy terroryzmu” doprowadzając do bratobójczego ognia i chaotycznych strzelanin, a także wydając żołnierzom sprzeczne rozkazy.
Według prokuratury w wyniku celowo zorganizowanego chaosu zginęło 862 ludzi a 2150 zostało rannych. Setki innych zostało arbitralnie aresztowanych i doznało urazów psychicznych.
Oprócz Iliescu oskarżeni zostali były wicepremier Gelu Voican Voiculescu oraz były dowódca lotnictwa wojskowego Iosif Rus. Iliescu i Voiculescu mieli celowo dezinformować opinię publiczną poprzez telewizję oraz wydając oświadczenia dla prasy tworzące atmosferę “psychozy”. Rusa oskarżono o wydanie pułkowi lotnictwa rozkazu zmiany oznaczeń, co doprowadziło do bratobójczego ognia i śmierci 40 żołnierzy oraz 8 cywilów na lotnisku w Otopeni. Na ławie oskarżonych zasiądzie także były dziennikarz Emil Dumitrescu mający być w zmowie z zamachowcami. Pozostali urzędnicy podejrzewani o udział w spisku już nie żyją.
Jak podaje Balkan Insight, śledztwo w sprawie wydarzeń “rewolucji 1989 roku” pierwotnie umorzono w 2009 roku. Wznowiono je w 2016 roku wskutek wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Akta sprawy obejmują 3330 tomów, z czego 2030 tomów zawiera nowe dowody zgromadzone po 13. czerwca 2016 roku.
Iliescu, który obecnie ma 89 lat, uważa, że jest niewinny. Data procesu nie została jeszcze wyznaczona.
CZYTAJ TAKŻE: Jak przeprowadza się operacje “fałszywej flagi”
Kresy.pl / Reuters / Balkan Insight






























