Kongresmen David Cicilline uważa, że Turcja, z powodu m.in swoich ciepłych relacji z Rosją, nie może być w posiadaniu myśliwca F-35.
W czwartek Cicilline zaprezentował swój projekt ustawy, która zabraniałaby sprzedaży lub transferu F-35 oraz własności intelektualnej z nim związanych lub danych, dopóki prezydent Trump nie poświadczy, że Turcja nie “podejmuje działań w celu pogarszania interoperacyjności NATO, wystawiając aktywa NATO wrogim podmiotom” lub “obniżając ogólne bezpieczeństwo państw członkowskich NATO”.
Według projektu, Turcja nie może również “dążenie do importu lub zakupu artykułów obronnych z obcego kraju, w stosunku do którego Stany Zjednoczone nakładają sankcje, bezprawnie przetrzymywać jednego lub więcej obywateli Stanów Zjednoczonych lub angażować się w działania wojskowe bez podjęcia odpowiednich kroków w celu zapewnienia przestrzegania międzynarodowych norm prawnych w celu zapobiegania ofiarom i cierpieniom wśród ludności cywilnej”.
Turcja złożyła zamówienie na 116 myśliwców F-35 Lightning II w ramach programu Join Strike Fighter.
“Nie możemy przymykać oczu na bandyckie, naganne zachowanie Turcji. Muszą być konsekwencje dla każdego reżimu, który dopuszcza się takich przerażających naruszeń praw człowieka i stale odchodzi od naszych własnych interesów (…) Ważne jest, abyśmy stosowali ten sam standard wobec każdego członka NATO, jak wobec każdego innego kraju” – napisał kongresmen w oświadczeniu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Erdogan ostro o Izraelu: państwo, które zabija dzieci
kresy.pl / the hill































