W dzisiejszym głosowaniu Sejm przyjął pakiet zmian w ustawie o IPN. W tym projekt zakładający penalizację banderyzmu w Polsce.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, dziś w Sejmie odbyło się 3. czytanie pakietu projektów zmiany ustawy o IPN, w tym ws. penalizacji banderyzmu w Polsce. W głosowaniu większość posłów, 279 z 414, opowiedziało się za jej przyjęciem. Projekt poparli wszyscy posłowie PiS, Kukiz’15 i PSL, a także obecni posłowie niezrzeszeni, w tym Robert Winnicki. Za penalizacją banderyzmu zagłosowała też większość koła Wolni i Solidarni, z wyjątkiem jego przewodniczącego, Kornela Morawieckiego, który wstrzymał się od głosu. Ponadto, za ustawą zagłosowało też 2 posłów PO i 5 z Nowoczesnej.
Od głosu wstrzymało się 130 posłów, niemal wszyscy z PO i Nowoczesnej. Przeciw było 5 posłów: Joanna Scheuring-Wielgus i Adam Szłapka, a także posłowie proukraińskiego koła Unii Europejskich Demokratów: Stefan Niesiołowski, Jacek Protasiewicz i Stanisław Husowski.
Podczas debaty głos zabrał m.in. znany proukraiński poseł PO Marcin Święcicki, który ponownie wezwał do niemówienia o „ukraińskich nacjonalistach” i apelował by mówić o „banderowskich nacjonalistach”. – Nie można stygmatyzować jednego narodu!
Podobnie później wypowiadał się poseł Stanisław Husowski z koła Unii Europejskich Demokratów.
Z kolei poseł K’15 Józef Brynkus zacytował fragmenty tzw. dekalogu ukraińskiego nacjonalisty. Pokazał też książeczkę „Bandera i ja”, dostępną m.in. w bibliotece szkolnej ukraińskojęzycznej szkoły w Bartoszycach.
PRZECZYTAJ: „Bandera i Ja”. Banderowska propaganda w polskiej szkole dla Ukraińców [+FOTO / +VIDEO]
Przeczytaj: Kukiz dla Kresów.pl: z propagowaniem banderyzmu w Polsce trzeba skończyć raz na zawsze
Poseł PSL Piotr Zgorzelski przypomniał, że w „zamrażarce sejmowej” leży projekt ustawy ws. 11 lipca. Przedstawiciel Kukiz’15, poseł Tomasz Rzymkowski podkreślał z kolei, że „jeśli chcemy mieć dobre relacje z naszymi sąsiadami, to budujmy je w oparciu o prawdę historyczną”.
PRZECZYTAJ: Rzymkowski w Sejmie: banderowców należy nazwać po imieniu – ukraińskimi nazistami [+VIDEO]
– Jeżeli będziemy żyli w zakłamaniu i mówili, że banderyzm, czyli mówiąc wprost – ukraiński nazizm, możemy tolerować, to jesteśmy w błędzie – mówił Rzymkowski. – Nie chcemy, aby na ziemi polskiej, ktokolwiek w jakikolwiek sposób gloryfikował te czyny. Za chwilę będziemy mieli taki test na hipokryzję: kto zagłosuje przeciw lub wstrzyma się od głosu, ten nie ma prawa mówić, ze walczy z nazizmem.
– Wczoraj mieliśmy wściekły atak na polski obóz narodowy, a dziś obronę ukraińskich nazistów – to jest haniebna polityka PO! – mówił z kolei poseł Robert Winnicki.
Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki zwracał uwagę, że pakiet ustaw jest potrzebny, żeby mieć narzędzia prawne pozwalające państwu polskiemu na skuteczną walkę z takimi działaniami, jak pisanie o „polskich obozach śmierci”. Przywołał jako przykład działania Izraela. Zaznaczył, że głosowanie będzie testem na to, kto w Polsce realnie chce walczyć z nazizmem czy oczernianiem Polski.
Penalizacja banderyzmu w Polsce
Nowelizacja ustawy o IPN oprócz podstawowych zadań, naukowo-badawczego i ścigania zbrodni komunizmu i nazizmu, dopisuje w art. 1. zbrodnie dokonane przez ukraińskich nacjonalistów i formacje ukraińskie kolaborujące z III Rzeszą. Dzięki temu, IPN będzie z większym naciskiem zajmował się tą kwestią, gdyż dotychczas nie wynikała z treści ustawy, ale raczej z kwestii związanych ze ściganiem zbrodni nazistowskich podczas II wojny światowej. Znacząco zmieni to filozofię funkcjonowania IPN. Wcześniej posłowie K’15 zaznaczali, że chodzi m.in. o zawarcie w ustawie jasno zdefiniowanej zbrodni ludobójstwa, dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów i formacje kolaborujące, w których jest mowa wprost o ludobójstwie.
Kolejną rzeczą jest korelacja tych przepisów z odpowiednim artykułem ustawy, mówiącym o penalizacji osób, które podważają zbrodnie wskazane w art. 1, czyli zbrodnie komunistyczne, nazistowskie, a zgodnie z nowelizacją ustawy – również zbrodnie dokonane przez ukraińskich nacjonalistów i formacje ukraińskie kolaborujące z III Rzeszą. Nie będzie też możliwości gloryfikowania w Polsce Stepana Bandery, Romana Szuchewycza i OUN-UPA czy Waffen-SS Gazlizien. Jak również materiałów, które mówią o ich „bohaterskich czynach”. Wszystko to zagrożone będzie karą pozbawienia wolności do 3 lat.
– To będzie też jasny sygnał dla państwa ukraińskiego, że w Polsce promowanie banderyzmu, mówienie, że UPA to byli bohaterowie, jest przestępstwem. Myślę, że przez to, że do tej pory tej kwestii nie podnosiliśmy i uciekaliśmy od niej, spowodowało, że na Ukrainie w tej chwili szaleje wojujący banderyzm – mówił wcześniej poseł Rzymkowski w rozmowie z portalem Kresy.pl.
Kresy.pl
































