Prezes IPN Jarosław Szarek w ostrych słowach skrytykował ukraińską politykę historyczną.
Jarosław Szarek był pytany w wywiadzie dla “Naszego Dziennika” o słowa byłego prezydenta Ukrainy Wiktory Juszczenki, w którym zrównuje on UPA z Armią Krajową. “Stosunki polsko-ukraińskie to kwestie polityczne i jako takie pozostawiam je politykom. Z kolei Instytut Pamięci Narodowej musiał stanąć w obronie dobrego imienia Armii Krajowej i Marszałka Józefa Piłsudskiego. Bez względu na to, kto te słowa wypowiedział. Zareagowalibyśmy również wtedy, gdyby takiego zwrotu użył były lub urzędujący prezydent jakiegokolwiek innego państwa. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. A podkreślę to raz jeszcze: porównywanie UPA do Armii Krajowej jest całkowicie ahistoryczne, całkowicie nieuprawnione i kłamliwe. Niestety Ukraina w ten sposób chce realizować swoją politykę historyczną” – powiedział Szarek.
Szarek zwrócił uwagę, że nie tak dawno Ukraińcy odsłonili pomnik na przełęczy Wereckiej, na którym widnieje napis: “Bohaterom Ukrainy Karpackiej rozstrzelanym przez polskich i węgierskich okupantów w marcu 1939 roku”.”Czczone wydarzenie nigdy nie miało miejsca! To nie ma potwierdzenia w faktach. To jest budowanie fałszywego obrazu. Instytut Pamięci Narodowej będzie w tych sprawach stanowczo reagował” – zapowiedział Szarek.
Pytany, czy słowa Wiktora Juszczenki to celowa prowokacja Szarek zaznaczył, że ta wypowiedź zbiegła się z wizytą w Kijowie wicepremiera Piotra Glińskiego, który tymi sprawami się zajmuje. “I gdy on udaje się na Ukrainę szukać porozumienia w relacjach polsko-ukraińskich, to były prezydent naszych wschodnich sąsiadów, kawaler Orderu Orła Białego wypowiada takie słowa” – podkreślił Szarek.
Dopytywany, co dalej z polskimi pracami ekshumacyjnymi na Ukrainie Szarek oświadczył: “Na dzień dzisiejszy wyczerpaliśmy wszystkie możliwości, które mogłyby nam umożliwić prowadzenie poszukiwań naszych przodków w tym kraju. W tej materii ukraińska polityka jest stanowcza i zdecydowana. Z kolei nasza współpraca na polu archiwalnym i naukowym przebiega bez zarzutu. Ukraińcy w pełni z nami współpracują”.
Szarek zapowiedział, że w przypadku ekshumacji związanych z ludobójstwem wołyńskim, jako prezes IPN nie zrezygnuje z tego, “aby na miejscu kaźni naszych rodaków i na grobach, w których spoczywają ich szczątki, stanął krzyż z informacją, kto tu jest pochowany.
Kresy.pl / PAP / Nasz Dziennik
































