Prezydent Francji Emmanuel Macron po raz kolejny publicznie zaatakował Polskę. Jego zdaniem, Polska wraz z Wielką Brytanią uniemożliwiały reformy Unii Europejskiej. Zaznaczył również, że z tego powodu stworzenie tzw. Europy różnych prędkości jest koniecznością. Jednocześnie, ufa mu coraz mniej Francuzów.
Macron zasugerował we wtorek, że kraje strefy euro bały się organizować narady, żeby nie irytować Wielkiej Brytanii i Polski. – Przez lata brakowało nam śmiałości, by cokolwiek zaproponować – mówił francuski prezydent. – Brakowało nam nawet śmiałości, by organizować narady strefy euro, by te czy inne kraje nie chciały wywołać niezadowolenia Wielkiej Brytanii czy Polski.
Prezydent Francji odniósł się również do swojego poparcia dla Komisji Europejskiej, dając przy tym wyraźnie do zrozumienia, że chodzi o jej spór z polskim rządem:
– Jest moim obowiązkiem mówić bez ogródek o poparciu dla Komisji Europejskiej, gdy uważa ona, że władze jednego z krajów członkowskich wprowadzają w życie politykę sprzeczną z fundamentalnymi zasadami Unii Europejskiej. Chcą one przeprowadzić reformę wymiaru sprawiedliwości niemożliwą do pogodzenia z zasadami Unii.
Czytaj więcej:
„Polska izoluje się w Europie i sama wypycha się na margines” – Macron odpowiada Szydło
Szydło: niech Macron zajmie się sprawami swojego kraju
Merkel za KE
We wtorek głos w tej kwestii zabrała również kanclerz Niemiec Angela Merkel, która również opowiedziała się po stronie Komisji Europejskiej. Podczas swojego wystąpienia w Berlinie powiedziała, że traktuje tę sprawę bardzo poważnie i zapowiedziała, że w środę będzie o tym rozmawiać z szefem KE, Jean-Claudem Junckerem.
– To poważna sprawa, ponieważ wymagania na rzecz współpracy w ramach UE są zasadami rządów prawa. Traktuję to co mówi KE bardzo poważnie – powiedziała Merkel. – Nie możemy po prostu trzymać języka za zębami i nic nie mówić, żeby tylko była cisza i spokój – dodała.
Przeczytaj: Nowa oś Berlin-Paryż zagrozi Grupie Wyszehradzkiej?
Macron traci zaufanie Francuzów
Z kolei w najnowszym sondażu Emmanuel Macron ponownie traci zaufanie Francuzów. 54 proc. z nich nie wierzy, że poprowadzi on kraj we właściwym kierunku. Sondaż Harris Interactiv wskazuje, że Francuzi mają jeszcze gorsze zdanie o premierze Edouardie Philippe. Nie ufa mu 56 proc .respondentów.
Macron cieszy się zaufaniem 46 proc. Francuzów, a Phillipe – 44 proc.
W maju, w II turze wyborów prezydenckich Macron zwyciężył uzyskując 66 proc. głosów, a w połowie czerwca ufało mu 59 proc. respondentów. Teraz ufa mu 13 pkt proc. mniej. Z kolei szefowi francuskiego rządu ufało wówczas 58 proc. ankietowanych – o 14 pkt. proc. więcej, niż obecnie.
Spadek zaufania do obu polityków był widoczny już w lipcu. Wówczas zaufaniem obdarzyło ich 51 (Macron) i 49 proc. badanych (Phillipe). W ciągu miesiąca ich notowania spadły o 5 pkt. proc.
Dorzeczy.pl / Rmf24.pl / reuters.com / Kresy.pl






























