Urząd miejski Moskwy odmówił Aleksiejowi Nawalnemu prawa do przeprowadzenia manifestacji zaplanowanej na 12 czerwca. Przyjął natomiast zawiadomienie od współpracownika Nawalnego, Romana Rubanowa.
Zarówno Nawalny jak i Rubanow złożyli zawiadomienie o planach przeprowadzenia manifestacji w imieniu Fundacji Walki z Korupcją, której przewodniczy ten pierwszy. Manifestacja miałaby się odbyć 12 czerwca, a Fundacja spodziewa się 15 tys. uczestników – jak poinformował Nawalny.
Jego wniosek został jednak od razu odrzucony przez moskiewskich urzędników. “Odmówiliśmy Nawalnemu ponieważ on nie może być organizatorem zgromadzeń publicznych. Dwukrotnie był pociągany do odpowiedzialności administracyjnej” – tłumaczy agencji RIA-Novosti kierownik Departament Bezpieczeństwa i Przeciwdziałania Korupcji Władimir Czernikow.
Magistrat przyjął natomiast zawiadomienie współpracownika Nawalnego, Romana Rubanowa. Nie zgodził się jednak na zaplanowaną trasę marszu w centrum rosyjskiej stolicy. Jak to często robią, stołeczni urzędnicy zaproponowali trasy alternatywne w mniej reprezentatywnej lokalizacji: na Prospekcie Sacharowa bądź w odległej dzielnicy Liublino.
26 marca bieżącego roku Rosjanie masowo wyszli na ulice wielu rosyjskich miast by protestować przeciwko skorumpowaniu elity rządzącej. Były to najbardziej masowe antyrządowe protesty w Rosji od 2011 roku.
ria.ru/kresy.pl
































