Według FSB zatrzymany dziennikarz ukraińskiej agencji prasowej Ukrinform Roman Suszczenko jest agentem wywiadu w stopniu pułkownika.
Suszczenko od sześciu lat wykonywał pracę korespondenda agencji Ukrinform we Francji. Do Rosji przyjechał by, jak tłumaczy, odwiedzić rodzinę. Został zatrzymany przez rosyjskie służby 30 września. Dziennikarz nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Obrońca Suszczenki, Mark Fejgin stwierdził, że jego klient w nie zamierza składać zeznań, gdyż nie miał możliwości skontaktować się z obrońcą i uzgodnić stanowiska w tej sprawie.
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) oskarżyła dziennikarza o bycie zawodowym funkcjonariuszem ukraińskiego wywiadu wojskowego w stopniu pułkownika. Według niej, Suszczenko zbierał dane o działalności rosyjskich sił zbrojnych i Gwardii Narodowej, których wyciek za granicę mógłby wyrządzić szkodę obronności kraju. O samym zatrzymaniu dziennikarza Moskwa poinformowała 3 października. Suszczenko siedzi teraz w areszcie Lefortowo.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Rosyjski konsul wezwany przez MSZ w Kijowie ws. aresztowanego dziennikarza
Ukraińskie władze uznały stawiane dziennikarzowi zarzuty za absurdalne oraz zarządały jego uwolnienia. Wystosowały apel o wsparcie do wspólnoty międzynarodowej. Aresztowanie Suszczenki stanowczo potępił ukraiński premier Wołodymyr Hrojsman i MSZ tego kraju. Przewodniczący parlamentu Andrij Parubij zastrzegł, że w związku ze sprawą ukraińscy deputowani będą debatować nad wprowadzeniem wiz dla obywateli Rosji.
kresy.pl / tvn24.pl





























