17 września 1939 roku Armia Czerwona uderzyła na tyły polskich wojsk. ZSRR zajął olbrzymie tereny Polski, rozpoczęły się masowe represje. Polski ambasador odmówił przyjęcia noty, w której stwierdzono: „państwo polskie przestało istnieć”.
W sobotę przed południem prezydent Andrzej Duda złoży wieniec i zapali znicz przed Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie w Warszawie. Z kolei wieczorem w tym miejscu odbędą się obchody z udziałem szefa MON Antoniego Macierewicza i prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Rocznica sowieckiej agresji na Polskę będzie obchodzona również w innych miastach. W Przemyślu obchodom towarzyszyć będę uroczystości pogrzebowe kpt. Władysława Koby, ostatniego komendanta okręgu Rzeszowskiego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.
Ponadto, dziś obchodzony jest również Światowy Dzień Sybiraka. Centralne uroczystości odbędą się w Gdańsku.
ZSRR złamał pakt o nieagresji
Zgodnie z tajnym protokołem paktu Ribbentrop-Mołotow, zawartego z hitlerowcami, Armia Czerwona przekroczyła granice Polski, a Związek Radziecki złamał pakt o nieagresji z Polską, który miał obowiązywać do końca 1945 roku.
Część historyków uważa radziecką agresję za IV rozbiór Polski, inni mówią o agresji wojskowej “w cieniu” agresji hitlerowskich Niemiec i podjętą, tak jak niemiecka, bez wypowiedzenia wojny. Historycy są zgodni, że dla Stalina i jego współpracowników była to również osobista zemsta za klęskę poniesioną podczas najazdu na Polskę w 1920 roku.
Rosjanie zaatakowali nasz kraj o godzinie 6. nad ranem. Dwie godziny wcześniej Ludowy Komisariat Spraw Zagranicznych ZSRR przekazał polskiemu ambasadorowi notę, w której zamieszczono niezgodne z prawdąoświadczenie o rozpadzie państwa polskiego, ucieczce rządu polskiego i konieczności ochrony ludności na wschodnich terenach.
”Noty nie przyjąłem”
Ambasador Wacław Grzybowski wspominał po latach w Radiu Wolna Europa ten dzień, kiedy to około 2 nad ranem otrzymał telefon z sekretariatu wiceministra spraw zagranicznych Związku Radzieckiego, Władimira Potiomkina. Poproszono go wówczas o szybki przyjazd. – Byłem przygotowany na złe wiadomości, ale te, które na mniej czekały, były jeszcze gorsze – mówił ambasador. – Potiomkin przekazał mi tekst noty Mołotowa, mówiący, że państwo polskie przestało istnieć, wobec czego rząd sowiecki nakazał swym wojskom przekroczył granice Polski. Odmówiłem kategorycznie przyjęcia noty, oświadczając, że mogę jedynie zawiadomić mój rząd o agresji sowieckiej – wspominał. Zdaniem historyków, agresja Armii Czerwonej załamała możliwość prowadzenia skutecznej walki obronnej przeciwko Niemcom.
Katyń, wywózki do łagrów, zbrodnie sowieckie
Sowieci w wyniku ataku zajęli część terytorium państwa polskiego o powierzchni ponad 200 tysięcy kilometrów kwadratowych, zamieszkane przez 13 milionów ludności. Profesor Paczkowski przypomina, że sowiecka okupacja oznaczała ogromną tragedię dla milionów ludzi mieszkających na wschodzie Polski. Historyk przypomina, że sowieci bardzo szybko rozpoczęli masowe represje wobec Polaków, przeprowadzili masowe wywózki na Syberię, które objęły, według różnych szacunków, od 550 tysięcy do blisko półtora miliona Polaków.
15 tysięcy polskich oficerów wywieziono do obozów w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Na mocy dekretu Stalina z marca 1940 roku zostali rozstrzelani przez NKWD, a ich ciała pochowano w masowych grobach w Katyniu, Miednoje i Charkowie.
Propaganda: ”wyprawa wyzwoleńcza”
Podczas inwazji na Polskę, Rosjanie użyli ponad 4 tysięcy czołgów, 1800 samolotów i 9 armii w sile półtora miliona żołnierzy, którym Polacy mogli przeciwstawić jedynie ponad 300 tysięcy. Propaganda sowiecka określała agresję na Polskę jako “wyprawę wyzwoleńczą” w obronie “ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi”.
W latach 1940-41 do niewoli sowieckiej trafiło ponad pół miliona polskich żołnierzy. Już we wrześniu 1939 roku mordowano polskich jeńców. Nastąpiły także masowe deportacje ludności.
„Nie wiedzieliśmy, czy nie walczą z Niemcami…”
Stanisław Matkowski ze Stowarzyszenia Kombatantów Polskich wiele lat po wojnie wspominał, że dla polskich żołnierzy atak sowiecki był ogromnym zaskoczeniem. Jego oddział stacjonował na granicy polsko – radzieckiej. – Byliśmy zdezorientowani, nie wiedzieliśmy bowiem nic o pakcie Ribbentrop-Mołotow. Nie wiedzieliśmy, czy idą do nas walczyć z Niemcami, czy to nowa agresja. Dopiero kiedy starliśmy się z nimi, kiedy zaczęło nas bombardować lotnisko sowieckie, sprawa stała się jasna – mówił.
Po sowieckiej agresji do niewoli trafiło według różnych źródeł, od 200 do 250 tysięcy polskich żołnierzy. Już we wrześniu 1939 roku mordowano polskich jeńców. Nastąpiły też masowe deportacje Polaków zamieszkałych na zaanektowanych ziemiach, w głąb Związku Radzieckiego.
polskieradio.pl / tvp.info / Kresy.pl




























