Żyjąca w Polsce ukraińska działacza organizacji takich jak Euromajdan Warszawa oraz Fundacja Otwarty Dialog wyraziła radość z powodu podpalenia siedziby stacji telewizyjnej Inter w Kijowie.

Wczoraj w Kijowie doszło do podpalenia siedziby stacji telewizyjnej Inter, uznawanej przez szowinistyczne środowiska ukraińskie za „prorosyjską”. Już w lutym tego roku była ona zresztą obiektem ataków ze strony bojowników batalionu Azow. Domagali się oni wtedy jej zamknięcia.

Wczorajszy atak został przeprowadzony przez około 15 ludzi noszących kominiarki. W wyniku podpalenia nikt nie zginął ani nie został ranny jednak siedziba stacji jest zrujnowana.

Zadowolenia z powodu ataku nie kryją ukraińscy nacjonaliści. Jak poinformował Tomasz Maciejczuk jedna z działaczek nacjonalistycznych Olena Garnaja, umieściła na Twitterze wpis Nie pozwalajcie ugasić pożaru! Zabijajcie okna, nie wypuszczajcie stamtąd nikogo.

Inna Ukrainka – mieszkająca w Polsce Natalia Panczenko, umieściła na swoim profilu na Facebook zdjęcia z pożaru i skomentowała je słowami jak pięknie płonie. Panczenko jest działaczką organizacji „Euromajdan Warszawa” praz Fundacji Otwarty Dialog, znanej z promowania interesów ukraińskich w Polsce. O Panczenko pisaliśmy już wcześniej, gdy powiedziała ona, że UPA walczyła z Polakami o niepodległą Ukrainę. Stwierdziła także, że Gdańsk to Niemieckie miasto.

W związku z podpaleniem zatrzymano kilka osób. Jak się okazuje są oni powiązani ze środowiskami banderowskimi. Jednym z nich jest członek batalionu OUN. Inni mieli być weteranami ATO. Wszyscy zatrzymani zostali jednak szybko wypuszczeni. Żadnemu z nich nie postawiono także zarzutów. Jak informuje dr Iwan Kaczanowski, pojawiają się także sygnały, że w sprawę zamieszane jest ukraińskie MSW.

Czytaj także:

Rosyjskie MSZ wzywa do ochrony dziennikarzy na Ukrainie

Zatrzymani w sprawie podpalenia

Wpis Panczenko

Zdjęcie z pikiety Azowa w lutym pod siedzią stacji Inter

Korrespondent.net/KRESY.PL

forma płatności