Prezydent Putin odniósł się do informacji o śmierci rosyjskich żołnierzy i funkcjonariuszy na Krymie, którzy mieli polec w walce z ukraińskimi dywersantami.

“Chcę zaznaczyć i myślę, że w środkach masowego przekazu juz do jest, są straty rosyjskiej strony, zabito dwóch żołnierzy. My, bezwględnie, nie będziemy przechodzić do porządku dziennego wobec takich rzeczy” – powiedział Putin. “Ogólnie rzecz ujmując, co ludzie którzy przechwycili w swoje ręce władzę w Kijowie i nadal ją dzierżą, zamiast szukac tych kompromisów, o jakich zastosowaniu mówilismy w przypadku konfliktu karabachskiego, zamiast tego by szukać sposobów pokojowego uregulowania, przeszli do praktykowania terroru” – ocenił rosyjski prezydent. Putin połączył kwestię akcji ukraińskich dywersantów na Krymie z niedawnym zamachem bombowym na przywódcę nieuznawanej Ługańskiej Republiki Ludowej Igora Płotnickiego. Przedstawił działania władz Ukrainy jako prowokowanie eskalacji zbrojnej. “To bardzo niebezpieczna gra” – ostrzegł.

“Oczywiście zrobimy wszystko dla zabezpieczenia obiektów infrastruktury, obywateli zastosujemy dodatkowe środki dla zapewnienia bezpieczeństwa, przyczym będą to poważne środki dodatkowe – techniczne i nie tylko” – zadeklarował Putin.

Wcześniej komunikat Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji ujawnił, że trzy grupy ukraińskich dywersantów miały wedrzeć się na anektowany Krym. Według komunikatu w walce jedną z nich poległ jeden funkcjonariusz FSB. Po rozbiciu grupy dywersyjnej Rosjanie mieli znaleźć ładunki wybuchowe. Dywersanci mieli szykować się do przeprowadzenia zamachów terrorystycznych na terenie półwyspu.

unian.net/kresy.pl

forma płatności