Sejmowe komisje za uchwałą ws. upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Wołyniu

We wtorek sejmowe komisje zaakceptowały projekt uchwały Sejmu ws. upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Za podstawowy przyjęto projekt PiS, do którego zgłaszano poprawki. Działania posłów PO i PiS ws. treści uchwały krytykowali przedstawiciele Kukiz’15.

Według projektu uchwały, na jej mocy Sejm ustanawia 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm RP oddaje w niej hołd “obywatelom II Rzeczypospolitej bestialsko pomordowanym przez ukraińskich nacjonalistów”.

We wtorek nad projektami uchwał ws. upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej autorstwa PiS, PSL i PO pracowali posłowie z połączonych sejmowych komisji: łączności z Polakami za granicą oraz kultury i środków masowego przekazu. Za podstawowy przyjęto projekt PiS, dot. „oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II RP w latach 1939–1945″.Ponieważ przedstawiciele PSL uznali, że ich propozycja jest zbieżna z projektem PiS, ludowcy wycofali swój projekt. Z kolei projekt PO, najbardziej przychylny narracji strony ukraińskiej, trafił do prac w podkomisji.

Do uchwały PiS zgłaszane były poprawki. Michał Dworczyk z PiS, szef komisji łączności z Polakami za granicą zgłosił zmianę do tytułu uchwały, ograniczając zasięg czasowy z lat 1939-1945 do lat 1943-45. Jak zaznaczył, zmiana ta była konsultowana z historykami IPN.

W treści uwzględniono także postulat PSL, by podkreślił, że ofiarami ludobójstwa byli przede wszystkim polscy chłopi:

“W wyniku ludobójstwa popełnionego w latach 1943-1945 zamordowanych zostało ponad sto tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej, głównie chłopów. Ich dokładna liczba do dziś nie jest znana, a wielu z nich wciąż nie doczekało się godnego pochówku i upamiętnienia”.

“Ofiary zbrodni popełnionych w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów do tej pory nie zostały w sposób należyty upamiętnione, a masowe mordy nie zostały nazwane – zgodnie z prawdą historyczną – ludobójstwem” –czytamy w treści uchwały.

W projekcie znalazł się również fragment odnoszący się do polskich akcji odwetowych:

„Przypominając zbrodnie ukraińskich nacjonalistów nie można przemilczeć ani relatywizować polskich akcji odwetowych na ukraińskie wioski, w wyniku których także ginęła ludność cywilna”.

Zatwierdzono także poprawę posła Marcina Święcickiego z PO, której treść wzywa do „ustalenia miejsc bratobójczych zbrodni i ich oznaczenia”,jak również do zapewnienia wszystkim ofiarom godnego pochówku i sporządzenia pełnych list ofiar.

„Sejm apeluje o kontynuację dzieła pojednania i dialogu rozpoczętego przez przywódców politycznych i duchownych, wspieranie współpracy historyków, w tym rozszerzenie dostępu do archiwów państwowych, wzmocnienie współpracy władz Rzeczypospolitej i Ukrainy w najważniejszych dla przyszłości obu narodu spraw”– brzmi zaakceptowana przez posłów poprawka autorstwa Święcickiego.

Do projektu dodano również poprawki, w których Sejm “wyraża szacunek i wdzięczność Ukraińcom, którzy narażając własne życie ratowali Polaków oraz apeluje do prezydenta RP o uhonorowanie tych osób odznaczeniami państwowymi”.Złożono także podziękowania Kresowianom, ich potomkom oraz ludziom dobrej woli,„którzy od dziesiątków lat domagają się prawdy, kierując się mottem +Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary+”.

Ponadto, przyjęto również propozycję, by podkreślić “solidarność z Ukrainą walczącą z zewnętrzną agresją o zachowanie integralności terytorialnej”.

Według dostępnych informacji, w środę odbędzie się drugie czytanie projektu, a głosowanie nad nim ma mieć miejsce w piątek. Kresom.pl udało się potwierdzić, że trwają negocjacje nad przyjęciem uchwały przez aklamację. Według naszych informacji jest na to duża szansa, przy czym wśród oponentów uchwały znajduje się poseł Michał Kamiński (PO), a także Krzysztof Mieszkowski (Nowoczesna). Ten pierwszy podczas posiedzenia stwierdził, że projekt uchwały PiS wpisuje się w „propagandę Putina”. Postulował też dodanie do treści zdania stwierdzającego, że „zbrodnie na Wołyniu są przestrogą przed wynaturzeniami, do jakich prowadzi szowinizm i nacjonalizm”.Cześć posłów PO nazwała również uchwałę PiS i ustawę klubu Kukiz’15 „atakiem na Ukrainę”.

Podczas połączonego posiedzenia obu komisji działania posłów PO i PiS krytykowali przedstawiciele Kukiz’15, Elżbieta Borowska i Wojciech Bakun. „Prawda jest taka, że Ukraina wywiera na nas naciski, a państwo stają się tubą tych nacisków w Sejmie”– mówił poseł Bakun. Z kolei posłanka Borowska przypomniała, że na polskie gesty dążące do porozumienia, Ukraińcy odpowiadali upamiętnianiem banderowców. „Czy to jest uchwała ustanowienia porozumienia polsko-banderowskiego?”– pytała Borowska. Poseł Bakun uważa również, że poprawka dotycząca polskich akcji odwetowych w pewnym stopniu zrównuje je ze zbrodniami ukraińskich nacjonalistów.

Dzieje.pl / Kresy.pl

forma płatności