Zbigniew Ziobro uważa, że 11 lipca powinien zostać ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Jest to jedyny minister obecnego rządu, który poparł te inicjatywę.

W polskim parlamencie nadal trwa spór o Rzeź Wołyńską. Kukiz’15 zarzuca stronie rządowej bierność w tej sprawie. PiS nie chce upamiętnienia ofiar zbrodni 11 lipca, partia rządząca chce ustanowić dzień 17 września jako datę święta upamiętniającego męczeństwo kresowian. Politycy rządzącej partii uważają, że u źródeł ludobójstwa na Wołyniu leży działanie Rosjan.

Tymczasem Zbigniew Ziobro wystosował oświadczenie w tej sprawie.

Ta masowa i straszna zbrodnia popełniona przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) przez dziesiątki lat nie została oficjalnie nazwana – zgodnie z prawdą historyczną – Ludobójstwem. Jesteśmy przekonani, że dzień 11 lipca zostanie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej II Rzeczpospolitej– napisał minister sprawiedliwości w oświadczeniu. Podkreślił, że relacje z niepodległą Ukrainą Polska powinna budować na prawdzie i że jest to jedyna droga do rzeczywistego pojednania.

Minister Ziobro podpisał się pod listem jako Prezes Zarządu Głównego Solidarnej Polski. Żaden inny minister z rządu Beaty Szydło nie złożył podobnej deklaracji.

Czytaj także:

Kaczyński: To było ludobójstwo. Chcę to mocno podkreślić

Bakun (Kukiz 15) dla Kresów.pl: stanowisko PiS ws. Wołynia to skandal i hipokryzja

73. rocznica Rzezi Wołyńskiej

Wprost/KRESY.PL

forma płatności