Pozew dotyczy rozporządzenia w sprawie dowolności wyboru toalet w szkołach przez osoby transseksualne.

Wnioskodawcy uważają, że obecna administracja USA w zły sposób interpretują przepisy dotyczące zakazie dyskryminacji ze względu na płeć i orientację skesualną.

Niecałe dwa tygodnie temu z resorótw sprawiedliwości i edukacji wszyły feralne rozporządzenie. Wytyczne podane szkołą dotyczyły wymuszenia pozwowolenia transseksualnym uczniom na swobodny wybór toalety i szatni. Uczniowie tacy mieli dobrać takie, które najlepiej odpowiadają ich tożsamości płciowej. W rozporządzeniu administracja powołała się na prawa zakazujące dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. W wypadku niedostosowania się do wytycznych, szkoły mogą stracić swoje dotache federalne. Sprawa wywołała opór wśrod nauczycieli, uczniów, rodzicó oraz polityków, zwłaszcza w tradycyjnie konserwatywnych stanach.

W środę gubernator Teksasu pozwał przed sądem federalnym rząd Baracka Obamy. Zarzucił administacji nadinterpretacje przepisów, oraz naruszanie prawa uczniów do prywatności. Oskarżył również też aktualnego prezydenta, o stworzenie ze szkół “laboratorium wielkiego społecznego eksperymentu”. Razem z Teksasem rząd pozwało 10 innych stanów. Batalia sądowa, może oprzeć się o amerykański Sąd Najwyższy.

kresy.pl / onet.pl

forma płatności