Według tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, jak dotąd jego kraj nie otrzymał żadnych pieniędzy z puli obiecanych przez UE w ramach porozumienia z Brukselą i w związku z tym grozi wstrzymaniem prac parlamentarnych dot. przyjęcia umowy o zahamowaniu migracji.
Prezydent Turcji ostrzegł także, że umowa dot. odsyłania migrantów z UE z powrotem do Turcji nie trafi pod obrady tureckiego parlamentu, dopóki nie będzie postępu w kwestii zniesienia unijnych wiz dla obywateli jego kraju.
Tymczasem Bruksela tłumaczy, że liberalizacja prawa wizowego może nastąpić dopierów wówczas, gdy rząd w Ankarze spełni wszystkie 72 wymagane warunki. Jak dotąd wielu punktów wciąż nie zrealizowano.
Ocenia się, że jeżeli umowa nie wejdzie w życie, to już wkrótce nielegalni migranci znów mogą zacząć masowo przybywać na greckie wyspy z terytorium Turcji.
Tvp.info / Kresy.pl





























