System S-500 rozlokowany na Białorusi i w obwodzie kaliningradzkim ma mieć na celowniku niemal całe niebo nad Polską.
Rosjanie zwiększają zasięg swoich systemów antyrakietowych. Ma to być próba zneutralizowania amerykańskiej tarczy rakietowej i odpowiedź na budowę stałych baz NATO w Polsce. System S-500, nad którym pracują ma mieć zasięg 600 kilometrów. Zestrzeli nie tylko samoloty i śmigłowce, ale także rakiety przeciwnika.
To bardzo poważna informacja dla Polski, dlatego budowana jest tarcza antyrakietowa. Niestety poprzedni rząd PO-PSL wiele w tym obszarze zaniedbał – mówi poseł Wojciech Skurkiewicz, wiceszef sejmowej Komisji Obrony Narodowej.
– W obwodzie kaliningradzkim czy też na Białorusi rakiety, które są tam usadawiane i przemieszczane – mam na myśli tutaj Iskandery – są pewnie wymierzane w nasze terytorium. Dlatego konieczne jest, aby w pierwszej kolejności zwiększyć bezpieczeństwo naszego kraju poprzez stałą obecność wojsk NATO, a być może w przyszłości stałą bezę NATO w naszym kraju. Należy też zintensyfikować pracę związaną z budową tarczy antyrakietowej w Redzikowie. To jest bardzo ważne. Przez 8 lat rządów PO-PSL odchodzono od strony postanowienia o ustanowieniu tarczy antyrakietowej w Polsce, a gdyby tarcza antyrakietowa już była, to moglibyśmy się czuć o wiele bardziej bezpieczni– wskazuje poseł Wojciech Skurkiewicz.
radiomaryja.pl/KRESY.PL





























