Prof. Roman Kuźniar, były doradca prezydenta Komorowskiego skomentował ostatnie incydenty z udziałem rosyjskich samolotów wojskowych oraz jednostek morskich i powietrznych USA. „Amerykanie powinni zrobić to, co zrobili Turcy. I bardzo słusznie, bo Turcy nie mają kompleksów.”
Niedawno rosyjskie samoloty Su-24 ponad 20 razy przeleciały w bezpośredniej bliskości amerykańskiego niszczyciela USS Donald Cook, który brał udział w ćwiczeniach na Bałtyku. Później samolot RC-135 został przechwycony przez myśliwiec Su-27.
„Rosyjski samolot powinien zostać ostrzelany. Nie zestrzelony, ale ostrzelany. Szkoda, że Amerykanie tego nie zrobili. John Kerry powinien następnego dnia powiedzieć, że następnym razem to zrobią. Obietnica zestrzelenia dobrze by podziałała na Rosjan”– mówił w Radiu Zet były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego, prof. Roman Kuźniar.
Jego zdaniem, zachowanie rosyjskiego lotnictwa było “próbą przepłoszenia intruza“, ponieważ okręt USA znajdował się stosunkowo blisko Kaliningradu. „To jest rosyjskie Norfolk na Bałtyku”– stwierdził Kuźniar. „Amerykanie powinni zrobić to, co zrobili Turcy. I bardzo słusznie, bo Turcy nie mają kompleksów”– dodał.
Radio Zet / Onet.pl / Kresy.pl





























