Pod lupą Komisji Europejskiej mają znaleźć się przede wszystkim kontrakty podpisywane z krajami Europy Wschodniej.
Jak podaje za Frankfurter Allgemeine Zeitung wpolityce.pl urzędnicy z Brukseli mają zbadać zgodność umów gazowych z rosyjskim gigantem z powodu podejrzenia łamania przepisów, poprzez ustalanie zawyżonych cen dla niektórych odbiorców.
Śledztwo antymonopolowe prowadzone jest od 2012 roku. Stwierdzono, już że wprowadzane były nieuczciwe ceny, rynek przepływu gazu był blokowany, a Gazprom zyskiwał nieuprawniony wpływ na infrastrukturę przesyłową. Rosjanie zaprzeczają tym zarzutom.
Komisja ma skontrolować wszelkie informacje na temat umów i je ocenić. Jak przekazuje wpolityce.pl: “Ma chodzić o kontrakty dłuższe niż na rok i opiewające na wolumen większy, niż 40 procent zapotrzebowania danego kraju, zawarte m.in. z Litwą, Estonią, Bułgarią, Czechami, Węgrami, Łotwą, Słowacją i Polską”
Kontroli może również podlegac tzw. Nord Stream 2.
Unijni urzędnicy mieliby kontrolować także wszystkie umowy przed ich podpisaniem. Aby mechanizm wszedł w życie muszą się zgodzić wszystkie kraje europejskie w tym sceptyczne z uwagi na swoje interesy Niemcy.
Źródło: wpolityce.pl





























