Polacy pracujący w Niemczech kupują militaria w szczecińskich sklepach. Na zakupy przyjeżdżają również Niemcy. Zdaniem sprzedawców, powodem jest strach przed „uchodźcami”.

Część Polaków przyjeżdża do sklepów osobiście, inni proszą o pomoc rodziny, które wysyłają im paczki. Kupowane są m.in. paralizatory, imitacje broni, gaz łzawiący oraz miotacze gazu w pistoletach. W Polsce sprzęt tego rodzaju jest tańszy niż w Niemczech.

Jeden ze sprzedawców powiedział, że o ile rok temu sprzedawał miesięcznie maksymalnie kilka sztuk gazu pieprzowego, to od początku roku sprzedaje tyle każdego dnia. Jak powiedział Radiu Szczecin, klienci mówią, że to efekt wydarzeń w Niemczech i ataków muzułmańskich imigrantów na kobiety. Miotacze gazu w pistoletach oraz paralizatory niskiej mocy można kupić bez pozwolenia.

Niemieckie media podają, że mieszkańcy coraz częściej są klientami tamtejszych sklepów z bronią i militariami. Poszukują każdej broni dostępnej bez zezwolenia.

Radioszczecin.pl / Kresy.pl

forma płatności