Podczas audycji radiowej dr Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej UW publicznie nazwał ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego „agentem wpływu”, inspirowanym, czy wręcz opłacanym przez Kreml.

W poniedziałek późnym popołudniem związany ze Studium Europy Wschodniej UW dr Kazimierz Wóycicki był gościem Programu 3 Polskiego Radia. Podczas rozmowy w audycji „Puls Trójki”, Wóycicki został zapytany, w jakich obszarach współpracy polsko-ukraińskiej działania mogłyby zostać zintensyfikowane. Stwierdził, że konieczne jest „przezwyciężenie sytuacji w Internecie, gdzie propagandowy antyukraiński hejt, wyraźnie inspirowany czy wręcz opłacany przez Kreml, jest bardzo wyraźnie widoczny.

Zapytany przez dziennikarza prowadzącego audycję, Damiana Kwieka, o jakim Internecie mowa stwierdził, że o „polskim Internecie”.I kontynuował: o takich agentach wpływu jak Isakowicz-Zalewski [cyt. oryg. – Kresy.pl] i podobne tego typu, pełne nienawiści osoby”.Prowadzący zwrócił uwagę, że ze względu na nieobecność ks. Isakowicza-Zaleskiego należy powstrzymać się od ataków personalnych. Wóycicki przyznał, że dziennikarz próbuje łagodzić atmosferę, „ale pewne rzeczy trzeba mówić otwarcie”.Skrytykował również „koncentrowanie się na Wołyniu”przy podnoszeniu kwestii polsko-ukraińskich relacji historycznych. Pochwalił zarazem wypowiedzi ministra Witolda Waszczykowskiego nt. Ukrainy i prowadzoną przez niego i PiS politykę względem Kijowa.

„Wypowiedź Kazimierza Wóycickiego uważam za obrzydliwe oszczerstwo”– stwierdził ks. Isakowicz-Zaleski w komentarzu dla Kresów.pl.

„Publiczne obrzucanie błotem, na dodatek w mediach publicznych, to niestety typowe zachowanie dla tych polityków i publicystów, którzy upominanie się o prawdę o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA traktują w sposób obsesyjny jako działalność „agentów Putina”” –uważa duchowny. „W podobny sposób komunistycznej władze PRL oskarżały Rodziny Katyńskie, które także upominały się o prawdę, nazywając ich „agentami imperialistów zachodnich””– dodał.

Słowa dr Wóycickiego, związanego ze Studium Europy Wschodniej UW, wzbudziły zdecydowany sprzeciw m.in. znanego polskiego astrofizyka, prof. Marka Sarny z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika. Napisał w tej sprawie do rektora UW, prof. Marcina Pałysa.

„Stanowczo protestuję przeciwko publicznemu spotwarzaniu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, wielce zasłużonego dla Rzeczypospolitej Polskiej, przez pracownika Studium Europy Wschodniej UW dr Kazimierza Wóycickiego”– czytamy w liście prof. Sarny do rektora UW w sprawie wydarzenia, które nazywa „skandalicznym”.

„Proszę potraktować mój e-mail jako protest profesora i absolwenta Uniwersytetu. Nie mogę znieść myśli, że na uczelni, której dyplomy tak sobie cenię, pracuje i wykłada osoba, która zapomniała treść i sens przysięgi doktorskiej”– zaznaczył prof. Sarna.

Portal Kresy.pl zwrócił się w tej sprawie do dyrektora SEW UW, dr. Jana Malickiego, z prośbą o komentarz. Ten jednak odmówił rozmowy. Jak poinformował nas sekretariat Studium, dyrektor nie komentuje prywatnych wypowiedzi pracowników.

W ubiegłym roku zwróciliśmy się do dra Malickiego w sprawie innych publicznych wypowiedzi dr Wóycickiego. Podczas rozmowy zdecydowanie odmówił on komentarza, podkreślając, że wyrażają one prywatne opinie jego podwładnego.

PRZECZYTAJ: Co komu wolno na Facebooku?

Kazimierz Wóycicki już wcześniej publicznie atakował ks. Isakowicza-Zaleskiego. W grudniu 2014 roku we wpisie na Facebooku odmówił mu miana kapłana, imputując mu zarazem członkostwo w“proputinowskiej parti w Polsce”.Była to reakcja wyładowcy UW na wezwania duchownego do protestów przeciwko wizycie ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenki w Polsce.

Wcześniej Kazimierz Wóycicki bronił ukraińskich studentów, którzy sfotografowali się w Przemyślu z flagą OUN-UPA. Postulował też, by Roman Szuchewycz – współodpowiedzialny za ludobójstwo na Kresach dokonane przez OUN-UPA – został bohaterem także dla Polaków. Z kolei niespełna dwa tygonie temu publicznie stwierdził, że postawy antyimigracyjne w Polsce leżą w interesie rosyjskim. „Ci, którzy w Polsce gadają antyislamsko, gadają na rzecz Moskwy. Trzeba to jasno powiedzieć” –stwierdził wykładowca SEW. Opowiedział się również za przyjmowaniem migrantów ze względów demograficznych. Jego wypowiedź ostro skomentował Rafał Ziemkiewicz. „Stary a głupi”– skwitował publicysta na Twitterze.

Audycję można posłuchać TUTAJ. Fragment rozmowy z przytoczonymi wypowiedziami dr Wóycickiego: 0:50 – 2:15.

Kresy.pl

forma płatności