Podczas debaty budżetowej minister Paweł Szałamacha założył się ze Sławomirem Neumannem, że deficyt budżetowy na 2016 rok nie przekroczy ustalonego pułapu 54 mld zł, a dochody wyniosą 313 mld złotych. Stawką jest 10 tys. złotych.
Podczas debaty sejmowej ws. budżetu na 2016 rok minister finansów Paweł Szałamacha gwarantował, że deficyt nie przekroczy 54 mld zł i zadeklarował, że może na to postawić własne pieniądze. Zaproponował przy tym zakład zakład szefowi klubu parlamentarnego PO, Sławomirowi Neumannowi:
„Jeśli wysokość deficytu przekroczy to co zaplanowaliśmy, to wpłacę na rzecz budżetu państwa 10 tysięcy złotych. Jeśli tak się nie stanie, to niech przewodniczący Neumann wpłaci taką kwotę”.
Kilka godzin później Neumann odpowiedział, że chciałby nieco zmienić i rozszerzyć formułę zakładu. „Chciałbym, żeby zakład dotyczył tych nierealistycznych dochodów, które założyliście w budżecie. Na taki zakład jestem gotowy”– powiedział. Szałamacha odpowiedział krótko:„Przyjmuję!”.
„Deficyt nie więcej niż 54 mld zł, dochody 313 mld zł. Stawka: 10 tys. zł płatna przez przegrywającego do budżetu państwa. Taki zakład stanął wczoraj wieczorem w Sejmie pomiędzy mną a przewodniczącym Neumannem z Platformy”– opisał warunki zakładu minister finansów na Facebooku. Stwierdził również, że na swoje tezy należy postawić własne pieniądze. „Słowo się rzekło, budżet u płotu”– napisał Szałamacha.
Facebook.com / wpolityce.pl / Kresy.pl




























