Posłanka PiS opublikowała raport nt. rosyjskich zbrodni wojennych w Donbasie. Sprawa trafi do Trybunału w Hadze?

Posłanka PiS Małgorzata Gosiewska, znana ze wspierania walczących w Donbasie ukraińskich ochotników, w tym z batalionów Ajdar czy OUN, opublikowała raport nt. rosyjski zbrodni wojennych na wschodzie Ukrainy. Ma on stać się podstawą do zaskarżenia tych zbrodni do Trybunału w Hadze.

Raport liczący 153 strony, zatytułowany “Rosyjskie zbrodnie wojenne na wschodniej Ukrainie w 2014 roku”został opublikowany przez Gosiewską 18 grudnia. Powstał przy wsparciu wolontariuszy. Dotyczy on działań prorosyjskich separatystów, a także rosyjskich żołnierzy w Donbasie, a także kilku wydarzeń na Krymie i w Rosji, dokąd mieli zostać przewiezieni wzięci do niewoli Ukraińcy. Oparto go na zeznaniach niemal 70 byłych jeńców, które zebrali współpracujący z Gosiewską eksperci, m.in. były oficer CBŚ. Wymieniono w nim przypadki pozbawiania jeńców wolności, fizycznych i psychicznych tortur, grabieży a także morderstw. Raport opublikowano po polsku i po angielsku.

W tekście raportu stwierdzono również, że na podstawie zawartych w nim materiałów zostanie złożone zawiadomienie do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze.

Na temat raportu wypowiedział się również były policjant i oficer CBŚ, ukrywający się po pseudonimem Adam Nowak, będący współautorem raportu. Poza nim, w ramach zespołu działało również dwóch innych, byłych policjantów, w tym jeden także z CBŚ. Kilka zeznań zebrali dla nich ukraińscy wolontariusze.

W wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” odpisuje okoliczności powstania raportu, a także przytacza pewne przykłady znęcania się na jeńcami ukraińskimi. Oparto go głównie na zeznaniach Ukraińców, uzupełnionych o informacje z ukraińskiego Internetu. „Nowak” przyznaje, że nie mieli dostępu do żadnych informacji niejawnych. Jak twierdzi, brali w nich udział również rosyjscy wojskowi, w tym funkcjonariusze GRU.

Jak tłumaczy, głównym celem jego zespołu było „zidentyfikowanie sprawców i udokumentowanie ich czynów, przez zebranie zeznań ofiar i świadków”.Twierdzi, że udało im się zidentyfikować kilkudziesięciu sprawców, a zbrodnie dokonywane przez nich miały charakter systemowy. Mówił m.in., że zbrodni w oparciu o nocne wyroki „trojek” dokonywano w Słowiańsku.

„Nowak” odniósł się również do kwestii wszczęcia postępowania przez Międzynarodowy Trybunał Karny:

„Jeśli sprawą zajmie się Trybunał w Hadze, może wydać za sprawcami listy gończe. Może przysłać swoich śledczych. Co prawda Ukraina nie podpisała Statutu Rzymskiego MTK, ale jest uchwała ukraińskiego parlamentu, oddająca pod jurysdykcję Hagi wszystko to, co działo się od początku wojny. Mam nadzieję, że nawet jeśli nie uda się pociągnąć tych ludzi do odpowiedzialności, bo Rosja ich nie wyda, to przynajmniej zaczną się bać. I że zmniejszy się skala zbrodni. Bo to przecież się nie skończyło, to się dzieje cały czas”.

Posłanka Gosiewska odwiedzała na Ukrainie m.in. batalion OUN(Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów), który odwołuje się bezpośrednio do ideologii banderowskiej.

PRZECZYTAJ: Posłanka PiS odwiedza bojowników ukraińskiego batalionu Ajdar w Donbasie

Radiopolsha.pl / podrobnosti.ua / tygodnikpowszechny.pl / Kresy.pl

forma płatności