Jeden z portali informacyjnych dotarł do informacji, które rzucają nowe światło na, jak się okazało, niekorzystny dla Polski kontrakt dot. zakupu amerykańskiego systemu Patriot.
Portal wGospodarce.pl dotarł do szczegółów negocjacji między Polską a USA ws. polskiej tarczy antyrakietowej. Jak ujawniono, system oparty na wyrzutniach rakiet Patriot miał kosztować nie 16 mld złotych (jak początkowo informowano), ale niemal trzy razy więcej – 47 mld. Ponadto, pierwsze dostawy miały ruszyć dopiero na przełomie 2024/25 roku, a nie za rok.
Nowy szef MON uznał, że kontrakt z amerykańskim koncernem zbrojeniowym Raytheon „w istocie nie istnieje”. W artykule stwierdzono zaś, że zaoferował on polskiej armii „archaiczny system Patriot”.
Ujawniono również, że ostatnia wizyta polityków PO w USA w sprawie kontraktu miała miejsce na początku listopada, tuż przed zaprzysiężeniem rządu Beaty Szydło. Do Stanów Zjednoczonych udali się wówczas wysłannicy ministra Siemoniaka: sekretarz stanu w resorcie obrony Czesław Mroczek oraz podsekretarz stanu Robert Kupiecki. To wówczas Amerykanie przedstawili swoją realną ofertę. Mroczek i Kupiecki mieli być zszokowani takim postawieniem sprawy. Jak twierdzi osoba, która była świadkiem wydarzeń, używali niecenzuralnych słów w odniesieniu do amerykańskiej propozycji. Stwierdzili również, że jest ona nie do przyjęcia.
W czwartek poseł PiS Bartosz Kownacki mówił z kolei w Sejmie, że oferta na śmigłowce Caracal zawierała szereg uchybień. Jego zdaniem zapowiedzi producenta o utworzeniu miejsc pracy w Radomiu to deklaracje, niegwarantowane w zobowiązaniach offsetowych.
wGospodarce.pl / PAP / Kresy.pl





























