Sekretarz obrony USA Ashton Carter przyznał, że zarówno w Iraku jak i w Syrii operują już niewielkie oddziały lądowe amerykańskiej armii.

Jak powiedział Carter amerykańscy żołnierze pojawili się w obu krajach w celu “wsparcia walki z przeciw ISIS”. Twierdził, żę skutecznie “pomnożą siły” przeciwników dżihadystów. Poza bezpośrednim wsparciem sił walczących z “Państwem Islamskim” (Carter nie skonkretyzował jakich), komandosi mają za zadanie zbierać dane wywiadowcze, w tym typować i naprowadzać na cele siły powietrzne.

Jeszcze w zeszłym tygodniu prezydent Baracka Obama zaaprobował wysłanie na Bliski Wschód 50 operatorów sił specjalnych, która mają działać ponad granicą iracko-syryjską. Carter stwierdził, że jeśli ich działania okażą się “efektywne” Pentagon rozważy zwiększenie liczebności tego typu oddziałów.

jpost.com/kresy.pl

forma płatności