Radykalny palestyński Hamas, libański Hezbollah oraz organizacja Islamski Dżihad potępiły zamachy w Paryżu, do których przyznali się dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego.
Palestyński Hamas, uznawany przez Izrael i USA za organizację terrorystyczną, potępił „akty agresji i barbarzyństwa, do których doszło w Paryżu”.Szef rady ds. stosunków międzynarodowych Hamasu, Bassem Naim, przekazał kondolencje rodzinom ofiar i zapewnił, że jego organizacja chce „dla Francji bezpieczeństwa i stabilności”. Jak zaznaczył, „terroryzm nie ma religii”.
Z kolei Islamski Dżihad, znajdujący się na liście organizacji terrorystycznych państw zachodnich i rywalizujący z Hamasem w Strefie Gazy, nazwał je „zbrodnią przeciwko niewinnym ludziom”i „przesłaniem nienawiści”. Nafez Azzam z biura politycznego organizacji podkreślił, że islam„odrzuca mordy popełniane na oślep”.
Krytyczne słowa wygłosił również przywódca libańskiego Hezbollahu, szejk Hasan Nasrallah. W przemówieniu telewizyjnym wyraził „potępienie Hezbollahu wobec ataków terrorystycznych”ISIS, nazywając je zbrodniczymi.
W mediach społecznościowych część muzułmanów prowadzi również akcję z hasztagami #notinmyname i #notinourname, w której odcinają się od zamachowców i apelują, by nie wiązać islamskich terrorystów z ich religią. Podkreślają przy tym, że “muzułmanie nie są terrorystami”.
wPolityce.pl / facebook.com / Kresy.pl




























