Paweł Kukiz na swoim profilu na portalu społecznościowym poinformował o kilku próbach kontaktu z nowo wybranymi posłami Ruchu Kukiz’15, podejmowanych przez osoby związane z PiS. W jednym przypadku okazało się, że była to prowokacja.

„Właśnie dostałem informację od naszej posłanki, Eli Borowskiej, że dzwoniła do niej posłanka PiS Barbara Bartuś proponując “bliską współpracę” czyli de facto poddanie się PiSowskiej “jedynie słusznej” linii….”– napisał dziś po południu Kukiz, dziękując Borkowskiej za lojalność, wiarę i „nieuleganie pokusom “władzy dla władzy””. Zwrócił się również do poseł Bartuś:

„jeśli ten telefon był wynikiem pani “przemyśleń” to pół biedy. Jeśli zaś taki prikaz dostała pani “z góry” to proszę pamiętać, żeby nie mierzyć wszystkich swoją miarą. Znaczy PiSowską. Nie wszyscy na świecie są zwolennikami prostytucji. Politycznej oczywiście. I nie wszyscy są prostytutkami. Politycznymi”.

Później napisał o kolejnej rzekomej ofercie, tym razem złożonej Kamili Kępińskiej. Kukiz przytoczył jej słowa: „Mnie tez chcieli przeciągnąć. Do Gowina. Żeby mieć realny wpływ na zmiany i być w obozie zwycięzców, skoro poglądy mamy zbieżne. Ale nie ma opcji”.

Inna sytuacja miała miejsce w przypadku Adama Andruszkiewicza z Ruchu Narodowego, prezesa Młodzieży Wszechpolskiej. Kukiz poinformował, że dzwoniła do niego osoba występująca „w imieniu PiS”i powołująca się na Jarosława Kaczyńskiego, która namawiała Andruszkiewicza na spotkanie ws. współpracy z PiS. Kukiz upublicznił numer telefonu, z którego dzwoniono. Okazało się, że była to najprawdopodobniej prowokacja dziennikarska związana z “Super Ekspressem”. Numer ma należeć Biura Reklamy i Ogłoszeń SE.

„Jakiś pismak-prowokator podawał sie a człowieka Kaczyńskiego. Na miejscu Prawa i Sprawiedliwości poprosiłbym Redakcję o wyjaśnienie sytuacji. Są granice. Ważą się losy Polski. A powoływanie się na obecnie jedną z najważniejszych osób w Państwie jest nadużyciem”– napisał Kukiz.

Lider Kukiz’15 zwrócił się również do osoby, która dzwoniła do posła jego ugrupowania:

„Wiesz pismaku -prowokatorze czym się od DZIENNIKARZA różnisz? A tym, że za wszelką cenę prowokujesz Zło. Nie napiszesz, że chłopak nie uległ pokusom. Że jest prawy, z zasadami. Robisz wszystko, żeby się potknął i na to z utęsknieniem czekasz. Bo za to, mentalny czekisto, pieniądze dostajesz. Matkę własną sprzedasz za opłacenie czynszu za mieszkanie w mieście. A matka biedna, ze (…) na świat wydała”.

Facebook.com / Kresy.pl

forma płatności