Do Wiednia zjechali już szefowie dyplomacji Arabii Saudyjskiej, Iranu, Rosji, Turcji i USA a także szeregu innych państw by omówić sposoby “politycznego uregulowania” konfliktu syryjskiego.
Inicjatywa dzisiejszego spotkania wyszła jeszcze dwa tygodnie temu od rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa. Komentatorzy spodziewają się, że to właśnie Rosja będzie starała się forsować polityczne rozwiązanie według swojego planu, o którym nieoficjalnie mówi się kręgach dyplomatycznych. W piątkowych rozmowach wezmą udział przedstawiciele USA, Rosji, Arabii Saudyjskiej, Iranu, Egiptu, Kataru, Libanu, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Unii Europejskiej. Do kończa ważyła się obecność przedstawiciela Iranu. Zwolennikiem obecności ministra Mohammeda Dżawad Zarifa, którą próbowali zablokować Amerykanie. W Wiedniu jest także wysoka przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federica Mogherini. Szczyt rozpoczął się od jej bilateralnego spotkania z właśnie z szefem irańskiej dyplomacji oraz czwartkowego spotkania ministrów spraw zagranciznych Arabii Saudyjskiej, Iranu, Rosji, Turcji i USA. Inaczej niż dyplomacja amerykańska Mogherini wypowiadał się stosunkowo pozytywnie o operacji sił rosyjskich w Syrii wspierających jej władze, zaznaczyła jednak, że za wysiłkiem militarnym musza iść “wysiłki polityczne i dyplomatyczne”, co zresztą według niej Moskwa rozumie.
nytimes.com/aljazeera.com/usatoday.com/rt.com/kresy.pl






























