Wojewoda lubelski chciał, by burmistrz Kraśnika zapewnił odpowiednie całoroczne zakwaterowanie i wyżywienie grupie ponad 50 migrantów, którzy mają trafić do Polski. Ten odmówił tłumacząc, że jego obowiązkiem jest dbanie o dobro mieszkańców miasta, a nie islamskich uchodźców.
Burmistrz odpowiedział na prośbę wojewody, by przyjąć na terenie miasta Kraśnik grupę migrantów liczącą ponad 50 osób i zakwaterować ich w systemie całorocznym w domach pomocy społecznej i internatach, zapewniając im również wyżywienie w formie cateringu.
„Miasto Kraśnik nie dysponuje możliwością przyjęcia, zakwaterowania i wyżywienia grupy ponad 50 uchodźców”– oświadczył burmistrz Mirosław Włodarczyk. Tłumaczy, że pierwszy raz w historii miasta udało się porządnie wyremontować 57 mieszkań socjalnych, które w końcu września przekazano najbardziej potrzebującym rodzinom.
„Mam nadzieję, że nie jest Pana intencją wysiedlanie z tego budynku kraśnickich rodzin wraz z dziećmi w celu zakwaterowania tam islamskich uchodźców. Nigdy bym na to nie pozwolił!”– podkreśla burmistrz. Dodał, że zaspokajanie potrzeb mieszkańców miasta poprzez prowadzenie polityki prorodzinnej, pomocy społecznej i wspierania rodzin, jak również zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa jest jego prawnym obowiązkiem.
„W mojej ocenie naszym moralnym obowiązkiem jako Polaków jest umożliwienie jak najszybszego powrotu do kraju potomków polskich patriotów przymusowo wywiezionych do dawnych republik sowieckich”– zaznacza na koniec Włodarczyk.

Kresy.pl





























