ONR i tysiące wrocławian protestowało przeciw migracyjnemu zalewowi

O godzinie 16.30 spod wrocławskiego dworca ruszyła manifestacja sprzeciwu wobec przyjmowania przez rząd Kopacz nielegalnych imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Organizatorem był Obóz Narodowo-Radykalny.

Na czele kolumny kroczył poczet sztandrowy ONR. Licznie zjawili się kibice Śląska Wrocław. Dominowali jednak zwykli wrocławianie. Nie zabrakło też mieszkańców innych dolnośląskich miast – były chociażby delegacje organizacji Narodowy Bolesławiec czy Narodowa Świdnica. Według organizatorów wśród manifestujących byli nawet przybysze z Wielkopolski.

Pochód ruszył spod Dworca Głównego. Przemaszerował ulicami Kołłątaja i Skargi. Przez Plac Dominikański skierował się na ulicę Wita Stwosza, a przez nią na wrocławski Rynek. Okrążając główny plac miejski manifestanci zatrzymali się pod Pręgierzem. Nastroje obywateli były takie, że chętnie postawili by pod nim Ewę Kopacz. Tłum spontanicznie skandował nad wyraz niepochlebne hasła pod adresem urzędującej premier. Przewodnimi hasłami były: “Polska wolna od islamu”, “Chcemy repatrianta, nie imigranta”, “Polaków z d***e macie, imigrantów sprawadzacie”. Demonstrujący wrocławianie wyraźnie wskazali na to jaką instytucję uważają za odpowiedzialną za kryzys migracyjny – “Precz z Unią Europejskim” były jednym z najczęściej i najgłośniej powtwarzanych zawołań.

Na Rynku ze zmyślnego wozu z nagłośnienieniem przemawiali liderzy ONR. Justyna Helcyk ostrzegała przez “inwazją” jaka dokonuje się na “białą Europę”. Wskazywała na okrucieństwa islamistów, którzy w tłumie imigrantów mogą przedostać się do naszego kraju. Podkreślała, że getta imigranckie stanowią środowisko kryminogenne – w Szwecji gdzie imigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu ciągle stanowią relatywnie mały odsetek społeczeństwa, odpowiadają oni za 90% popełnianych gwałtów – twierdziła Helcyk. Dysproporcje w dzietności rdzennych społeczeństw Europy imigrantów z krajów islamskich uznała za kluczowe dla przyszłości tej pierwszej. Po niej głos zabrał inny działacz ONR Jan Sutowicz. Mówił o przepaści kulturowej jaka dzieli imigrantów od naszego społeczeństwa i wzywał do “rycerskiej postawy” wobec zagrożenia. Kolejny mówca – charyzmatyczny kapłan z mównicy wzywał demonstrantów by nie dali sobie wmówić, że zgoda na niekontrolowany zalew kontynetu i ojczyzy przez masy muzułmanów to obowiązek katolika.

kresy.pl

forma płatności