Zdaniem Przemysława Wiplera z partii KORWiN, za wywołanie europejskich problemów z migrantami z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu odpowiada radykalna lewica, a także błędne i zdradzieckie decyzje Angeli Merkel.

„Poważnie traktuję zapowiedzi przywódców Państwa Islamskiego, którzy mówią, że wyślą nam pół miliona uchodźców, a wśród nich terrorystów. Jeśli mówią, że komuś będą obcinać głowy, to tak zrobią. Nie są jak Palikot, który mówił, że zalegalizuje trawkę, a zdelegalizował jagodzianki” – powiedział Przemysław Wipler w wywiadzie dla „Super Expressu”.

Skrytykował również działania Angeli Merkel, która jego zdaniem „zdradziła własny naród i Europę”, zapraszając na nasz kontynent „cały Trzeci Świat”.Jego zdaniem polski rząd powinien jasno zakomunikować, że „nie jesteśmy otwarci na to, żeby rozwiązać problemy całego świata”.

Zdaniem posła partii KORWiN, to radykalna lewica wywołała problemy Europy z migrantami:

„To jest skrajne lewactwo, które nienawidzi Kościoła, chrześcijaństwa, tradycyjnych wartości, tradycyjnej rodziny. Nienawidzi tego, co budowało siłę Europy i sprawiło, że malutki kontynent zdominował na wiele stuleci cały świat”.

Wipler zapowiedział, że jego partia jest za wprowadzenie do konstytucji zakazu szerzenia islamu jako modelu społeczno-politycznego. Podkreślił, że do destabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Północnej Afryce doprowadzili Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy.

„Jedynym rozsądnym rozwiązaniem było nie ruszać dyktatorów, którzy rządzą w regionie. Obalenie Saddama Husajna czy Kadafiego doprowadziło do tego, że miliony ludzi z Libii i Iraku forsują granice Europy”– powiedział Wipler. Podkreślił również, że udział Polski w wojnie w Iraku był błędem, a współodpowiedzialne za sytuację są USA, które „teraz powinny posprzątać”.

„Super Express” / Kresy.pl

forma płatności