Kurdyjska Demokratyczną Partia Zjednoczenia (PYD) wzywa Syryjczyków do chronienia się w kontrolowanym przez nią regionie Syrii, a nie ruszania do Europy.
PYD od 2012 r. zorganizowała Ludowe Oddziały Obrony (YPG), które były w stanie ustanowić w zamieszkanych przez Kurdów rejonach miast Efrin, Kobane (Ain al-Arab) i Hasaka faktycznie samorządne jednostki terytorialne. Ich administracja opiera się główynie na kadrach tej partii. YPG w ciężkich bojach muszą bronić ich przez operującymi w Syrii ugrupowaniami zbrojnymi, przede wszystkich tak zwanym “Państwem Islamskim”.
Przedstawiciel PYD Gharib Hesso w wywiadze dla telewizji Al-Jazeera z jednej strony stwierdził, że przesłanki, które kierują ludzi na emigrację są “zrozumiałe”. Dodał jednak, że za wzmożoną migrację odpowiada “propaganda” rozpowszechniana w internecie, która “nakłania ludzi do wyruszenia i twierdzi, że Europa otworzy drzwi… ale najbazpieczniejszym terenem w Syrii jest Rożawa [regin kurdyjski w Syrii w terminologii Kurdów]. Wielu Arabów przybywa do Rożawy bo tu jest bezpiecznie […] W Rożawie ludzie mogą pracować i żyć swoim życiem”. “Ludzie nie głodują” – Hesso mówił o terenach pod kontrolą Kurdów dodając, że Unia Europejska powinna pomagać ludziom właśnie na miejscu w Syrii.
aljazeera.com/kresy.pl





























