Wicemarszałek Senatu z ramienia PiS i szef sztabu wyborczego, Stanisław Karczewski powiedział na antenie TVP1, że choć jego partia sprzeciwia się przymusowej relokacji uchodźców, to nie zawetuje planu Junckera.
Karczewski zapewnia, że PiS nie będzie stawiało sprawy na ostrzu noża. „ Jesteśmy w Unii, ani Prawo i Sprawiedliwość, ani Jarosław Kaczyński, ani Beata Szydło nie chcemy wychodzić z Unii Europejskiej”– powiedział w programie „Polityka przy kawie”.
Szef sztabu wyborczego PiS podkreślił, że w tej sprawie najważniejszy jest głos obywateli i stwierdził, że Polacy nie są tu podzieleni, gdyż większość z nas jest na „nie”. Mimo to zapowiedział, że jego partia nie będzie wetować planu umieszczenia w Polsce migrantów zgodnie z kwotą ustaloną podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego, które odbędzie się w przyszłą środę. „Też powinniśmy być solidarni”– przyznał Karczewski.
Dodał, że jego ugrupowanie nie będzie podchodziło do decyzji UE bezkrytycznie i wskazał, że to Niemcy, mające bardzo duże zasiłki, odpowiadają za falę imigracyjną. Przypomniał także, że większość osób to migranci zarobkowi. „To są młodzi ludzie, zdrowo wyglądający mężczyźni”– powiedział Karczewski.
TVP.Info / Kresy.pl






























