W październikowych wyborach będą fałszerstwa, zwłaszcza na wsiach i w małych miejscowościach, gdzie ręka rękę myje, wszyscy są w porozumieniu – mówi Janusz Korwin-Mikke w wywiadzie dla portalu parlamentarny.pl
Korwin-Mikke przypomniał co działo się w czasie wyborów samorządowych
“Technika była następująca: jeżeli głos pada nie na moją partię, to członkini komisji stawia drugi krzyżyk na karcie wyborczej i koniec, głos staje się nieważny. To musi być kobieta, bo do tego trzeba mieć bardzo długie paznokcie, na których ma się ukryty grafit. To w zasadzie moje podejrzenia” – powiedział lider partii KORWiN
Zdaniem polityka podobnie może być w październikowych wyborach do Sejmu i Senatu
“Fałszerstwa oczywiście będą, zwłaszcza na wsiach i w małych miejscowościach, gdzie ręka rękę myje, wszyscy są w porozumieniu. Będą fałszerstwa, ale na zdecydowanie mniejszą skalę niż w przypadku ostatnich wyborów samorządowych. Podczas wyborów parlamentarnych występuje o wiele większa kontrola partii politycznych, są mężowie zaufania” – zauważa Korwin-Mikke.
Na pytanie, Na jaki wynik liczy w wyborach parlamentarnych, Korin-Mikke odpowiada: “Trochę powyżej 10 proc. Zawsze jesteśmy niedoszacowani. Kiedy w sondażach mamy 1 proc., otrzymujemy 7 proc. Kiedy w sondażach jest 8 proc., w wyborach dostajemy kilkanaście. Podobnie będzie teraz“.
parlamentarny.pl/KRESY.PL






























