Amnesty International opowiada się za całkowitą dekryminalizacją płatnego seksu.
– To historyczny dzień – powiedział Salil Shetty, szef Amnesty International po tym jak 400 delegatów z niemal 80 krajów postanowiło zająć się ochroną praw człowieka osób świadczących usługi seksualne.
Wytyczne Amnesty International zalecają legalizację wszelkich aspektów świadczenia usług seksualnych opartych na obopólnej zgodzie. Osoby zajmujące się tym procederem miałyby być chronione prawem.
Zdaniem organizacji prostytucja to zajęcie jak każde inne, pod warunkiem że jest wykonywane dobrowolnie przez osoby dorosłe zdające sobie doskonale sprawę, co czynią.
rp.pl/KRESY.PL






























