Przed siedzibą ukraińskiej prokuratury generalnej odbyła się manifestacja. Protestujący domagali się rezygnacji jej szefa, Wiktora Szokina, jak również jego zastępców. Są oni oskarżani o „sabotowanie reform”.

W proteście wzięli udział m.in. członkowie AutoMajdanu, Centrum Walki z Korupcją, jak również osoby z Charkowa i Połtawy. Protestujący spalili czapki na kukłach Szokina oraz jego zastępców: Huzara i Stoliarczuka. Ma to nawiązywać do ich – „pseudo-reformatorów” – działań, wymierzonych przeciwko prokuratorom Kasko i Sakwarelidze, którzy mieli rozpocząć walkę z korupcją w prokuraturze generalnej.

Zwolennicy AutoMajdanu twierdzą, że prokuratura generalna pod zarządem Szokina ociąga się ze zbadaniem zbrodni popełnionych w trakcie ostatniego Majdanu równie bardzo, jak za czasów Witalija Jaremy. Aktywiści twierdzili, że siły porządkowe, które przysłano na miejsce demonstracji są dowodzone przez tę samą osobą, co podczas wydarzeń na Majdanie.

Censor.net / Kresy.pl

forma płatności