Eksplozja min zabiła czterech żołnierzy i uszkodziła helikopter typu Black Hawk kolumbijskich Sił Powietrznych.

Do zdarzenia doszło 22 czerwca. Wojskowy helikopter próbował wylądować z wiejskiej okolicy w poblizu miasta Teorama, w prowincji Norte de Santander. Na jego pokładzie znajdowało się 15 żołnierzy. Wskutek wybuchu jaki nastąpił wkrótce po tym gdy maszyna wylądowała na ziemi zginęło 4 żołnierzy, a 6 zostało rannych. Oznacza to, że ładunki wybuchowe zostały odpalone zdalnie przez obserwującego operatora.

Detonacja była najpewniej dziełem partyzantów spod znaku Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC), które od 1964 roku toczą wojnę z władzami, wojskiem a także innymi grupami paramilitarnymi. Co prawda w 2012 r. rozpoczęły się rozmowy pokojowe między władzami a FARC. Jednak niedawny atak armii na partyzancki obóz w departamencie Cauca doprowadził 22 maja br. do zawieszenia przez nich jednostronnego. rozejmu. Od tego czasu następuje eskalacja konflitku, który pochłonął już 220 tys. ofiar.

rt.com/kresy.pl

forma płatności