Tłum rzucający butelkami i kamieniami przegnał premiera Serbii, Aleksandra Vucica z dzisiejszej ceremonii w Srebrenicy w Bośni, gdzie trwają obchody 20 rocznicy masakry. Ludzi wzburzyła postawa Serbii, która nie chce uznać tej zbrodni za ludobójstwo.
Ochrona premiera zdołała przeprowadzić go przez rozwścieczony tłum, pośród krzyków i buczenia. W ruch poszły butelki i kamienie. Ludzie ścigali delegację, która biegła w stronę swoich samochodów. Według źródła zbliżonego do bośniackiego rządu, serbska delegacja miała opuścić miejsce uroczystości.
W latach 90. Vucic popierał koncepcję „Wielkiej Serbii”. Później miał uchodzić za pro-zachodniego, zaś jego obecność na obchodach miała być symboliczna.
W ubiegłym tygodniu Rosja zawetowała wspieraną przez Wielką Brytanię rezolucję ONZ potępiającą odmowę uznania zbrodni w Srebrenicy za ludobójstwo. Decyzja Rosji miała zostać podjęta na prośbę Serbii.
Bośniaccy Serbowie zamordowali w Srebrenicy około 8 tys. muzułmańskich mężczyzn i chłopców, których nie zdołali ochronić holenderscy żołnierze sił pokojowych ONZ, mający zapewnić im bezpieczeństwo.
Reuters.com / dailymail.co.uk / youtube.com / Kresy.pl





























