Parlamentarzyści PiS opuścili wczoraj obrady Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Ukrainy w proteście przeciwko zapisom ws. Zbrodni Wołyńskiej, proponowanym przez Ukraińców. „Dla nas to sprawa priorytetowa. Polityka unikania i rozmiękczania tematu Zbrodni Wołyńskiej się kończy” – mówi poseł PiS Jan Dziedziczak.

Wczoraj poseł PO Marcin Święcicki poinformował, że w Sejmie odbyła się sesja Zgromadzenia Parlamentarnego RP i Ukrainy. Jak stwierdził: „zbojkotowana przez PiS”. Zdaniem posła PO parlamentarzyści PiS zażądali od strony ukraińskiej potępienia Zbrodni Wołyńskiej i przeproszenia za nią. „Bez spełnienia tego warunku nie chcieli z Ukraińcami o niczym rozmawiać”– relacjonował.

W rozmowie z portalem Kresy.pl poseł PiS Jan Dziedziczak potwierdził, że w trakcie posiedzenia negocjowana była uchwała dotycząca historii. Strona ukraińska nie chciała zgodzić się na zamieszczenie w niej zapisów zdecydowanie potępiających Zbrodnię Wołyńską. W reakcji na to parlamentarzyści PiS opuścili obrady.

„Pokazaliśmy zdecydowanie, że jest to sprawa priorytetowa. Dla nas, w kontekście przyszłych rządów, niewyobrażalna jest taka sytuacja, że o Zbrodni Wołyńskiej nie będziemy mówić” – powiedział nam poseł Dziedziczak.

Marcin Święcicki napisał, że po trwającej cztery godziny debacie przyjęto jednogłośnie „wspólną deklarację popierającą reformy ukraińskie, potępiającą rosyjską agresję, wzywającą do pełnej realizacji porozumień mińskich, uwolnienia Nadii Sawczenko, reagowania na rosyjską propagandę, przyspieszenia prac nad ruchem bezwizowym, wymianą młodzieży”.

Jego relacja dotycząca poruszania – jak to określił – „spraw trudnych” we wspólnej deklaracji wskazuje, że wzywa ona m.in. do otwartego dialogu i swobody naukowych badań historycznych, „udoskonalenia ustawy o statusie prawnym bojowników o wolność Ukrainy”oraz „pojednania opartego na prawdzie historycznej”.Do opracowania wspólnej deklaracji ws. historycznych ma zostać powołany specjalny zespół. W komunikacie zapowiedziano, że dotyczy to m.in. „Zbrodni Wołyńskiej i mordów dokonywanych na ludności ukraińskiej, potępienia zbrodni przeciwko ludzkości”. Powołano się przy tym na przemówienie prezydentów Petra Poroszenko oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego.

„Zbrodnia Wołyńska była tak przerażającym ludobójstwem, że nie można jej wkomponowywać w jakieś inne wydarzenia. Nasza delegacja nie zgodziła się na to i dlatego opuściła obrady”– tłumaczył poseł PiS. „Nie zgadzamy się na taką retorykę, na takie ustalenia, taką notatkę. I wyraźnie pokazaliśmy, że polityka unikania i rozmiękczania tematu Zbrodni Wołyńskiej się kończy. Nasze stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne”– podkreślił Jan Dziedziczak.

Według posła PiS to, że członkowie pozostałych sił politycznych zdecydowali się na prowadzenie rozmów z Ukraińcami na ich warunkach jest przykre. „Posłowie PiS namawiali posłów innych partii, żeby tę sprawę postawiono twardo. Gdyby strona polska solidarnie sprzeciwiła się tego typu zapisom, ten efekt byłoby dużo łatwiej osiągnąć. Niestety, posłowie PO i innych ugrupowań nie sprzeciwili się temu. Taka forma jest dla strony ukraińskiej bardzo wygodna, a jest to szkodliwe dla Polski”– stwierdził.

„W tej sprawie trzeba twardo stawiać nasze interesy. Jeśli ktoś robi to w sposób łagodny i niezdecydowany, to miejmy świadomość, że druga strona na pewno to wykorzysta. To jest podstawa w polityce zagranicznej”– zaznaczył Dziedziczak.

W skład Zgromadzenia wchodzi 20 deputowanych Rady Najwyższej oraz 16 posłów i 4 senatorów z Polski. „Była to największa delegacja ukraińska kiedykolwiek goszcząca w polskim parlamencie i pierwsza z deputowanymi wybranymi już po Rewolucji Godności” – informował Święcicki.

Rzeź Wołyńska to zbiorcze określenie mordów dokonanych przez Ukraińską Powstańczą Armię na ludności polskiej i innych narodowościach zamieszkujących Kresy Wschodnie w latach II wojny światowej i tuż po niej. Obejmowała ona nie tylko Wołyń, ale także województwa południowo-wschodnie oraz wschodnie tereny tzw. “Polski Ludowej” po II wojnie światowej. Łącznie ofiarami ukraińskich nacjonalistów padło ponad 100 tys. osób, przede wszystkim Polaków.

Facebook.com / Kresy.pl

forma płatności